Wybieram się na MARSZ… podpalać Polskę!

Tak, właśnie tak! Wybieram się na Marsz w Obronie Telewizji Trwam, w obronie wolnych mediów, w obronie Polski. Wybieram się na Marsz by podpalać Polskę!
Określenie o podpalaniu Polski nie jest moje. Użył go dominikanin o. T. Dostatni w sensie pejoratywnym w wywiadzie udzielonym Gazecie Wyborczej. Według o. Dostatnego Marsz ten jest zagrożeniem dla Polski, dla jej „demokratycznie wybranych władz”, w ogóle jest to działanie, które bardzo go niepokoi.
A mnie nie niepokoi, tylko cieszy. Cieszy mnie, że będzie można tam pokazać, że się jest Polakiem i myśli się po polsku.
A co do podpalania: Zakon dominikański (zakon Psów Pańskich) chlubi się wizerunkiem Psa, który jest symbolem samego św. Dominika. Wywodzi się ze snu Matki św. Dominika. Ona, będąc w stanie błogosławionym śniła, że zamiast dziecka urodziła psa, który miał w pysku pochodnię i obiegał z nią cały świat. Tym psem, jak okazało się później miał być św. Dominik, który podpalał cały świat, niosąc ludziom wiarę i prawdę, walcząc z herezją i nawracając heretyków na prawdziwą wiarę.
Widać z o. Dostatnim inaczej podchodzimy do głównego symbolu Zakonu Dominikańskiego. I choć pieczętujemy się tym samym herbem (on – jako regularny zakonnik, ja – jako zwykła tercjarka) mamy zupełnie inne poglądy na podpalanie. On się boi, a ja widzę tu szansę dla Polski; hasło „Polsko, obudź się” odbieram jako pochodnię, która winna rozpalić serca i wzmóc uczucia patriotyczne.
Czego obawia się o. Dostatni? Spustoszenia dusz ludzkich! Zwierza się on Gazecie Wyborczej:
Z niepokojem i obawą patrzę na zbliżającą się demonstrację warszawską. Spustoszenie po jej zakończeniu będzie wymagało nie tylko posprzątania przez służby porządkowe miasta – spustoszenie w umysłach i duchowe w sercach będzie wymagało pracy przez wiele lat. I to na pewno nie będzie dotyczyło tych, którzy dziś zachęcają do udziału w tym niebezpiecznym podpalaniu Polski.
Śpieszę więc uspokoić Ojca. Nie ma czego się obawiać. Nasza pochodnia nie niszczy dusz ludzkich. Jest ona taka, jak pochodnia św. Dominika – nosi ze sobą Prawdę. Prawdę o obecnym stanie Polski, o tym, że w Polsce są równi i równiejsi, że w Polsce robi się wiele wysiłków by „zamknąć usta” niezależnych mediów. Że w Polsce jest źle, nawet bardzo źle. Że w Polsce prześladuje się Krzyża, wyrzuca się Go z miejsc publicznych, że w Polsce Kościół jest prześladowany w coraz bardziej podstępny sposób.
Nasza pochodnia jest taka, która rozpali patriotyzm, obudzi Polskę z letargu, a duszę, o których szanowny ojciec się obawia, dostaną szansę na odrobienie zniszczeń, które zasiano w nich w ostatnich latach.
Nasz Marsz to Marsz dla Polski! Demonstracja jedności i miłości do Ojczyzny (zgodnie z IV Przykazaniem). Tę miłość będziemy rozpalać w sercach młodzieży, o której o. Dostatni się tak bardzo troszczy:
Ta formacja katolicko-narodowa określająca na nowo polityczne zaangażowanie Kościoła jest zupełnie niezdolna do przekazania ewangelicznych motywów wiary następnemu pokoleniu. A mówiąc jeszcze mocniej, wypycha ona z Kościoła jako wspólnoty Ludu Bożego wielu ludzi młodych, którzy mówią wprost – z takim obliczem Kościoła nie chcemy mieć nic wspólnego. Obliczem agresywnym, a nie miłosiernym, wyklinającym, a nie przebaczającym, walczącym, a nie prowadzącym dialog.
Zapewniam więc – nie jesteśmy agresywni, wręcz przeciwnie – niesiemy orędzie miłosierdzia – wierzymy bowiem, że Bóg jeszcze nie odwrócił się od Polski, a Królowa Polski nad nami czuwa! Wierzymy w przyszłość lepszą, w możliwość zaistnienia Polski wiernej Chrystusowi i Maryi, inaczej rzecz biorąc – w to, że Polska kiedyś będzie w pełni katolicka. Takie przesłanie mamy dla młodych i tak chcemy wychowywać swoje dzieci i wnuki – jako katolików wiernych Polsce!
I jeszcze coś – dla o. Dostatnego nie jest do końca jasne, kto manifestację organizuje i jaki ma ona charakter – protestu religijnego czy politycznego. I dodaje trochę dalej: potrzeba reedukacji „ludzi Kościoła” by końcu zrozumieli naukę Soboru Watykańskiego II w sprawie rozdziału Kościoła od państwa. Jest to o tyle ważne, że Kościół wcale nie angażował się w walkę z antychrześcijańskimi przejawami w europejskich państwach w ostatnich 50 latach. Tego duszpasterze oczywiście nie robili. Kościół nie jest od sprzeciwiania się…
Nie jest to ładne świadectwo wystawione Kościołowi. Bo jeśli nie angażował się w walkę lub co najmniej w potępianie antychrześcijańskich przejawów, to czy zadbał o swoje owce? Czy nie był aby jak wilk w owczej skórze. Dlaczego o. dominikanin tak ostro ocenia Kościół nie wiem, ale mam nadzieję, że się myli.
A co do rozdziału Kościoła od państwa – chyba i tu o. Dostatni się myli. Przecież ostatnio mieliśmy naoczny dowód łączenia się Kościoła w Polsce z państwem, z władza państwową. To całkiem niedawno na Zamku Królewskim w Warszawie dostojnicy Kościoła Rzymskokatolickiego i Cerkwi Rosyjskiej podpisali w obecności i przy aplauzie przedstawicieli władzy państwowej porozumienie. Nie była to sprawa czysto religijna ( jeśli była religijna w ogóle), bo nie towarzyszyła jej żadna modlitwa, nie było żadnego przejawu ekumenizmu! Sic!
Kościół – stwierdza o. Dostatni – nie jest od sprzeciwiania się. Kiedyś było inaczej. Kiedyś Kościół sprzeciwiał się złu, nazywał go po imieniu, nauczał wiernych co jest moralne i co – niemoralne. Kiedyś nie było mowy o dialogu i tolerancji. I (o dziwo!) młodzież nie uciekała od Kościoła. Teraz – naucza dominikanin – nie jest od sprzeciwiania się. Więc staje się zrozumiałe, dlaczego Kościół spokojnie patrzył na ekscesy, związane z Krzyżem. Dlaczego pozwalał na poświęcony Krzyż oddawać mocz, dlaczego obojętnie się przyglądał kiedy wyszydzano i maltretowano Obrońców Krzyża. Dlaczego milczał, gdy piosenkarka „Madonna” się wyśmiewała z wartości chrześcijańskich i polskich. Dlaczego obojętnie patrzy na parady zboczeńców, dlaczego nie prowadzi akcji przeciw szerzeniu pornografii itd., itd.
Ale my zapalimy nową pochodnię. Podobnie jak św. Dominik będziemy nazywać po imieniu wszystkie rzeczy – bez względu na osoby czy prywatne interesy. I wtedy Polska się obudzi! By stać się znowu wierną Chrystusowi! By Polacy stali się znowu rycerzami Maryi!
Więc wybieram się na Marsz – podpalać Polskę!!!
Maria Kominek OPs

pies symbol św. Dominika

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Teksty Marii Kominek OPs i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s