Nie rozumiem

Jak donosi brytyjski „The Guardian”, podczas katolickich Dni Młodzieży, które rozpoczną się 22 lipca w brazylijskim Rio de Janeiro i potrwają przez kolejny tydzień, Papież Franciszek, za pośrednictwem Twittera udzieli odpustu pod zwykłymi warunkami wszystkim, którzy nie mogli sami stawić się w Rio, a śledzą papieski profil w tym serwisie.
Czytam i oczom nie wierzę! Jak to śledzić papieski profil i dostać odpust za to? No – owszem są wymagane zwykłe warunki, ale coś mi nie gra!
Do innych odpustów też jest wymagane spełnienie zwykłych warunków: szczera spowiedź (być w stanie łaski uświęcającej), przyjęcie Komunii świętej i modlitwa w intencjach papieża. Ale zawsze do tego jest przywiązane jakieś pobożne działanie – nawiedzenie określonego kościoła, cmentarza, odmówienie Drogi Krzyżowej, Różańca świętego. A teraz – wejście na Twittera. I nic nie zmienia wyjaśnienie Penitencjarii Apostolskiej:
Musisz jednak przez Twitter brać udział w wydarzeniu na żywo. To nie jest tak, że można uzyskać odpust poprzez czat w internecie. Trzeba też prawdziwie pokutować i być skruszonym –mówi członek Penitencjarii w rozmowie z Guardian.co.uk. – Uczestniczenie w mszy z Rio online musi być przeprowadzane z wymaganą pobożnością.
Czyli jednak jakiś pobożnościowy uczynek, ale jakiś on nieprawdziwy. Wirtualny. A przecież pełno kościołów. Można było dać jako warunek nawiedzenie kościoła i tam uczestniczyć we mszy świętej. Można było wyznaczyć kościoły odpustowe. Nie wiele może, ale zawsze jakiś wysiłek był by. A tak wchodzimy głęboko w wirtualny świat.
Nic nie rozumiem, zupełnie nic! Ale dalej wolę być na prawdziwej mszy w kościele niż na wirtualnej w Twitterze.
Maria Kominek OPs

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Teksty Marii Kominek OPs. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Nie rozumiem

  1. Pingback: Nie rozumiem « Dziennik gajowego Maruchy

  2. Gość pisze:

    Szanowni Państwo, prosiłabym o ocenę następującego zdarzenia. W ubiegłą sobotę, dnia 10 sierpnia w Parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Cichym niedaleko Olecka miał miejsce ślub. Z relacji kilku wiarygodnych świadków wiem, że Mszę św. odprawiał Ksiądz, a ślubu udzielał nadzwyczajny szafarz Komunii świętej, krewny pana młodego. Sprawdziłam dokładnie, że tak było, podkreślam nie chodziło u udzielenie Komunii Świętej, ale o udzielanie sakramentu ślubu. Jak wspomniałam,świadkiem są wszyscy uczestnicy ślubu, którzy uznali to za normalne, a ja nie wiem, co o tym sądzić. Czy ślub jest ważny? Czy taki ślub jest sakramentalny? Pozdrawiam, M. S.

  3. Michał pisze:

    Polecam lekturę Katechizmu Kościoła Katolickiego. Sakramentu małżeństwa udzielają sobie sami narzeczeni, gdy w obecności kapłana i dwu świadków, spośród społeczności wiernych, wypowiadają słowa przysięgi małżeńskiej.

    • Czy z tego wyciągnąłby Pan wniosek, że należy wyeliminować kaplanow z tego sakramentu, ze kapłan nie powinien być obecny? A co z jego vlogosławieństwem? Może trzeba by też doprowadzic do tego, by kapolani nei udzielali Chrztu?

      • Michał Kędzierski pisze:

        Taki wniosek byłby sprzeczny z ustaleniami Soboru Trydenckiego, który uznał za ważne jedynie małżeństwa zawierane wobec własnego proboszcza lub jego delegata w obecności dwóch świadków.
        Natomiast starajmy się wyrażać ściśle: to nie kapłan udziela ślubu, choć jego obecność jest niezbędna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s