Maria Kominek nie żyje – wypowiedź Mirki Zielińskiej

Wciąż nie mogę otrząsnąć się po wiadomości, którą otrzymałam około 20 minut po odejściu Śp. Marii do wieczności. Rozesłałam wiadomości do wszystkich Obrońców Krzyża i znajomych – Ludzi modlitwy. Zamieściłam informacje na naszej stronie i facebooc i cały czas nie mogę sobie wybaczyć, że nie zdążyłam Marii podziękować za Jej ostatnią książkę: “Pokochać Boga, Kościół i Polskę”. Gdy ją kupiłam czytałam jednym tchem, wzruszając się i dziękując Bogu, za to, że są tacy ludzie, którzy tak bardzo kochają Jego, Jego Kościół i naszą umiłowaną Ojczyznę – Polskę. Zaraz następnego dnia próbowałam dodzwonić się do Marii – by Jej podziękować – nie udało się. Była już bardzo słaba, mimo to starała się oddzwonić – też się nie udało. Gdzieś wewnętrznie wierzyłam, że wyjdzie z tej choroby, ale Pan ma swoje plany, które nie są naszymi. Wierzę, że każdego zabiera w najbardziej odpowiednim czasie, bo chce nas wszystkich mieć w swoim DOMU. Widocznie dla Marii to był ten CZAS – znamienny: godzina Apelu Jasnogórskiego, św. O. PIO…Po ludzku ciężko, bo nam Jej brakuje, ale zostało słowo pisane. Uważam, że w obliczu rugowania “Pana Tadeusza” i “Konrada Wallenroda” z gimnazjum- należałoby jako obowiązkową lekturę wprowadzić właśnie tę cienką książkę śp. Marii Kominek. Tak jak Bożenka Milska uważam, że to ” jedna z najpiękniejszych książek o MIŁOŚCI DO OJCZYZNY!”
Gdy ostatni raz rozmawiałam z Marią była już słaba ale dzwoniła, by podziękować za naszą Modlitwę za nią pod Krzyżem. Do końca otwarta na Boga i ludzi i wdzięczna za wszystko.
Dziękuję Panu Bogu za to, że mogłam poznać tak wspaniałą Kobietę, Żonę, Matkę, Babcię, Katoliczkę, Polkę…
Wierzę, że teraz będzie się za nami wstawiać u Tronu Boga, że na jej spotkanie w progach Ojca domu wyjdzie Litościwa Matka – Ta, którą kochała całym sercem.
Ks. Jacek Bałemba SDB, odpisał na wiadomość o śmierci śp. Marii:” Requiescat in pace”, ks. Jerzy Garda: “pamiętam w modlitwie śp. Marie”: moja Przyjaciółka Klara:” Pomodlę się. Przeczytałam Jej książkę. Myślę, że szybko poszybuje do nieba..”, jedna z Sióstr świeckich:“Niech Pan da Jej radość Spotkania z nim twarzą w twarz”.

Razem ze śp. Marią śpiewam dziś Panu Nieba i Ziemi:
“..Dziś moją duszę w ręce Twe powierzam,
mój Stworzycielu i najlepszy Ojcze.
Do domu wracam, jak strudzony pielgrzym,
a Ty z miłością przyjmij mnie z powrotem.
Tułaczka moja już dobiegła kresu,
dla moich oczu słońce ziemi zgasło.
W Tobie mój Panie, znajdę pokój wieczny,
Ty będziesz dla mnie niegasnącym światłem”

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zmarła Maria Kominek OPs. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s