Komorowski i KPN – kłamstwo Komorowskiego

Niedawno ukazała się książka Bronisław Komorowskiego pt. „Zwykły polski los”. Jest to zapis rozmowy jaką przeprowadził z nim Jan Skórzyński.
W tej książce Komorowski twierdzi, że demonstrację w Warszawie 1 września 1979 roku przygotowało jego środowisko (Biblioteka Historyczna i Literacka), a KPN podłączył się pod organizatorów i ogłosił tam swoje powstanie. Komorowski mówi, że było dla niego zaskoczeniem, że „zza naszych pleców wyłoniły się transparenty KPN”, że „napracowaliśmy się nad organizacja tej manifestacji, a oni ją przechwycili”, że „Ludzie Leszka Moczulskiego przyszli na gotowe i bez naszej zgody podłączyli się z transparentami” (s. 81)

Demonstrację tę zorganizował KPN i nikogo innego tam nie było. Oto jej opis naocznego świadka (czyli mój) zawarty w mojej książce pt. „Polacy odważcie się być sobą”:

W dniu 1 września 1979 r. Konfederacja Polski Niepodległej miała oficjalnie ogłosić swoje powstanie po Mszy św. w warszawskiej katedrze, po przemarszu patriotycznej manifestacji z katedry do grobu nieznanego żołnierza, po złożeniu pod nim kwiatów. Fakt ten udało się ukryć przed SB. Wiedzieli oni, ze takie oficjalne ogłoszenie nastąpi i to najprawdopodobniej w jakąś polską rocznicę, ale spodziewali się chyba raczej, że będzie to 17 września czy 11 listopada. Fakt jednak, że SB nie wiedziało, ze nastąpi to 1 września niczego nie zmienił. W przeddzień każdej polskiej rocznicy wszyscy ważniejsi działacze byli zatrzymywali i osadzani w aresztach na 48 godzin.
Procedura ta objęła i mnie dwa miesiące później i przed każdą taką rocznicą, jeśli nie chciałem jej spędzić w areszcie musiałem się ukrywać.
Większość założycieli KPN, o których SB wiedziało znalazło się więc w przeddzień w areszcie. Ja kilka dni wcześniej otrzymałem odpowiednie ulotki (już nie pamiętam jaka była ich treść; na pewno dotyczyła przemarszu pod Grób Nieznanego Żołnierza, być może również powstania KPN)) oraz instrukcję, by rozdać je 1 września ludziom wychodzących ze Mszy św. za Ojczyznę.
Była to moja w istocie pierwsza akcja. Stałem zdenerwowany przez całą Mszę św. przy głównym wyjściu z katedry i gdy się skończyła wyszedłem pierwszy i wyciągnąłem ulotki w stronę ludzi. Rzucili się na mnie jakbym rozdawał dolary i to uratowało mnie przed aresztowaniem. Po kilkunastu, kilkudziesięciu sekundach rozdałem wszystkie ulotki i, zapewne w myśl otrzymanej od Stańskiego instrukcji, zrobiłem dwa kroki w bok i znieruchomiałem. Dokładnie w tym momencie podniósł się straszny krzyk, bo przez tłum brutalnie, wręcz biegiem, przedarło się kilku esbeków, by zatrzymać się dokładnie w tym miejscu, w którym rozdawałem ulotki. Nie potrafili już jednak stwierdził kto to robił i wycofali się.
Sformował się spory pochód, który bez przeszkód chodnikami przeszedł do Grobu Nieznanego Żołnierza. Milicja nie rzucała się w oczy. Ja szedłem ze wszystkim już jako „zwykły” człowiek. Moja robota została zakończona. Na miejscu okazało się, że Ninie Milewskiej z Gdańska udało się uniknąć aresztowania i to ona wygłosiła historyczne przemówienie. Nie pamiętam już jego treści. Pamiętam jednak, że było wzniosłe i piękne, bardzo polskie, patriotyczne i antykomunistyczne. Ludzie, którzy znaleźli się w tym miejscu w tym momencie już niczego się nie bali i to było piękne. Tutaj była w tej chwili wolna Polska. Jeden z mężczyzn, który stał blisko Milewskiej tak się w pewnym momencie „odrealnił”, że zapytał głośno, tak, że słyszał go cały tłum o co ma zrobić, by systematyczne odcierały do niego informacje o działalności Konfederacji Niepodległej. Milewska nie mogła mu nawet powiedzieć: „Niech Pan słucha Wolnej Europy”, bo już w tym momencie wiedzieliśmy, że ta radiostacja będzie nas, na ile to tylko będzie możliwe ze względu na zachowanie przez nią „twarzy”, przemilczać. Powiedziała mu zatem: „Niech pan w polskie rocznice przychodzi tutaj”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bronisław Komorowski. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s