Podpisuję się pod niniejszym felietonem Małgorzaty Todd

Szanowni Państwo!

Znajomy namawia mnie, żebym dała sobie spokój z polityką. Jasne, ja o polityce mogę zapomnieć, ale ona o mnie nie. To tak, jakby nie liczyć się z grawitacją w nadziei, że przekonanie o jej braku pozwoli mi latać na miotle. Była już taka Małgorzata co latała nad Moskwą, ale tylko w literaturze. Ja też do literatury pięknej wrócę, jak tylko przyjdzie na to pora.
Dam sobie spokój z polityką, kiedy Polska będzie Polską, a nie rusko-pruskim kondominium zarządzanym przez marionetki z PO, dla których najwyższym dobrem jest szmal i nic poza nim się nie liczy. Bezideowość tej partii jest porażająca, zwłaszcza w zestawieniu z napastliwością wobec każdego, komu dobro Kraju leży na sercu. Ja ich nawet rozumiem. Po ośmiu latach rządów nie mogą tak nagle przestać kraść, czy choćby kłamać, bo co by ludzie powiedzieli?
Kiedy już zaczniemy być normalnym krajem, zajmę się pisaniem powieści. Mogłabym wziąć na warsztat III RP, tylko jak tu odróżnić rzeczywistość od groteski?

Pozdrawiam i do następnej soboty

Małgorzata Todd

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Teksty Małgorzaty Todd. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s