Co się dzieje w diecezji Albenga-Imperia

W pewnym momencie usunąłem z tego blogu wszystkie wpisy dotyczące wydarzeń w diecezji Albenga-Imperia i przerzuciłem je na stronę „Przerażające wydarzenia w diecezji Albenga-Imperia” ze względu na bezpieczeństwo ks. Giovanniego Pinna, sekretarza bpa Olivieri, którego gościłem w Polsce.
O tym, że moje wpisy mogą godzić w to bezpieczeństwo zadecydowali włoscy kapłani przyjaciele ks. Pinna.
Teraz mogę już pisać na ten temat. Biskup koadiutor, bp Borgethii, któremu papież dał praktycznie nieograniczone uprawnienia ubezwłasnowolniając Biskupa Ordynariusza Olivieri robił (i robi) wszystko, by skłonić bpa Olivieri do dymisji.
W ramach takich działań wydał dokument pozbawiający bpa Ordynariusza sekretarza ks. Giovanniego Pinna i mianujący ks. Pinna wikarym w małej parafii wiejskiej, w której proboszczem był skrajny modernista. Miało to być odcięcie ks. Pinna od „świata” i diecezji oraz uniemożliwienie mu odprawiania Mszy Świętej trydenckiej.
Bp. Olivieri zawarł umowę z Biskupem Ordynariuszem sąsiedniej diecezji Livorno i ten przyjął ks. Pinna na wikarego w jednej z parafii, gdzie może odprawiać Mszę Świętą trydencką. Ks. Pinna jest zatem teraz bezpieczny – poza zasięgiem bpa. Borgethii.
Pisałem o planach bpa. Borgethii likwidacji wszystkich parafii w diecezji itd. Udało mu się tylko usunięcie wszystkich kleryków z seminarium poza kilkoma, których dla „odtrucia z tradycji” wysłał do jednego z włoskich modernistycznych seminariów.
Udała mu się likwidacja seminarium. W gmachu seminarium zamierzał osądzić uchodźców.

Jego „reforma” diecezji została jednak wyhamowana ze względu na ostry sprzeciw całej społeczności i wielu kapłanów.
Liguria to kraina bardzo konserwatywna i prawicowa (jak na włoskie warunki). Jednym ze skutków tego był fakt, zamieszkiwało w niej bardzo niewielu kolorowych i wyznawców islamu. Moja zona, która bała się chodzić po Mediolanie czy Wenecji i ciągnęła do dworca, by tam czekać kilka godzin na kolejny pociąg (tak przerażali ją wszechobecni arabowie i czarnoskórzy) w Ligurii czuła się bezpieczna i nie bała się chodzić po miastach nocą. W Ligurii jeszcze rok temu kolorowego w liczbie jedna osoba widywało się raz dziennie.
Bp. Borgethii zaczął tysiącami osadzać uchodźców we wszystkich kościelnych, nadających się do tego budynkach. Niektóre miasta w diecezji zaludniają obecnie tłumy kolorowych i czasami trudno jest spotka Włocha. Spowodowała to tak ostry sprzeciw mieszkańców, że Biskup Koadiutor się przestraszył. Przeciwko niemu wystąpiły samorządy, media, a nawet miejscowi masoni, którzy dotąd mu bardzo sprzyjali. Gdy ogłosił plan umieszczenia po kilkunastu–kilkudziesięciu uchodźców w domach czy mieszkaniach zamieszkiwanych przez kapłanów protesty się nasiliły. Jeden z proboszczów ogłosił w mediach, że podpali swoją plebanię jeśli wejdą do niej uchodźcy. Poparł go samorząd i mieszkańcy.
To nie oznacza, że Biskup Koadiutor zrezygnował ze swoich planów. Przeszedł teraz do prowadzenia polityki małych kroków.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uchodźcy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s