„Gdy widzisz ptaka w locie jak wolny jest, jak płynie sobie, aż po nieba kres” – część V – wolność w perspektywie prawno-politycznej

Wolność zabierają nam politycy, konstruują taki a nie inny ustrój państwa, stanowiąc takie a nie inne prawo, zezwalają na to by jedni obywatele zabierali wolność innym, by państwowe instytucje wychowywały młodych (i nie tylko młodych) do niewoli (np. szkoły czy media) lub by naszym obywatelom zabierali wolność obywatele innych krajów (obce firmy, media, koncerny itp).

W pojedynkę nie mamy szansy się bronić, odzyskiwać wolności. Możemy się tylko organizować, określać to, co potrzebne jest do naszej wolności i walczyć o to. Trzeba by wszystko zmienić: ustrój polityczny, gospodarczy, finansowy i bankowy, a przede wszystkim cele państwa i jego filozofię.

Państwo ma służyć wolności obywateli, poszerzać jej pola, bronić jej. Robi coś wręcz przeciwnego i bardzo często robi to programowo.

Zabierają nam wolność na wszelkie sposoby, w wielkich, średnich i małych sprawach.

Każą nam płacić wielkie podatki i zmuszają nas, byśmy finansowali (z tych podatków) ich i ich krewnych i przyjaciół, różne absurdalne inicjatywy i dzieła, często będące złem, manipulacją czy innym zniewoleniem (np. media czy dzieła „kultury”).

Ponad trzydzieści dni w roku jestem ich niewolnikiem. Jestem zmuszony realizować wskazania prawa podatkowego, księguję i wypełniam różne druki.

Polak może posadzić na swojej ziemi drzewo, ale często go nie sadzi, bo potem nie wolno mu go ściąć.

Na wszystko prawie musimy mieć ich zgodę, uzyskać pozwolenie, koncesję itp.

Tak konstruują to, co nazywają samorządnością i demokracją, że na nic praktycznie nie mamy wpływu. Instytucje nazywane przez nich samorządowymi i demokratycznymi działają często przeciwko nam i naszym interesom (i naszej wolności) i podejmują inicjatywy i dzieła zastępują nas nie pytając nas o zgodę.

Obcym zezwalają na wiele, realizują ich interesy, kształtują nasze państwo, nasze finanse, banki, gospodarkę, kulturę, szkolnictwo według ich wskazań.

W perspektywie prawno-politycznej nie mamy wolności, nie mamy jej w perspektywie państwa (nie jest suwerenne ani niepodległe), w perspektywie samorządowej, społeczeństwa i perspektywie narodowej – we wszelkich perspektywach wspólnotowych.

A przecież wolność, tak rozumiana (jak również wszelka wolność fizyczna) należy do istoty polskości, jak ujawnili to jako pierwsi Konfederaci Barscy (polskość, jak to wykazali wyznaczają następujące wzajemnie się warunkujące wartości: wiara, ojczyzna, tradycja, szlachetność i wolność).

Zauważmy tak na marginesie, że wolność w takim kontekście rozumiana była jako zgodna z wiarą, służebna w stosunku do Ojczyzny, wyznaczona przez tradycję, szlachetna.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii wolność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s