„Gdy widzisz ptaka w locie jak wolny jest, jak płynie sobie, aż po nieba kres” – część VI – wolność w perspektywie finansowej

Feliks Koneczny twierdził, że nasza cywilizacja, cywilizacja łacińska – europejska mogła powstać tylko dzięki oszczędności – gromadzeniu dóbr.

Gdy w Europie doprowadzono do tego, że były w każdym porządku zapasy, że zaspokojenie podstawowych potrzeb materialnych było już zagwarantowane, zabrano się do tego, co niematerialne, do tworzenia cywilizacji i kultury, filozofii, etyki, estetyki, poezji, muzyki i architektury do tego, co duchowe, szlachetne, piękne, mądre i dobre.

Wolność finansowa występuje w całej pełni wtedy, gdy o sprawy materialne nie musimy się już kłopotać, gdy mamy takie oszczędnoci (i tak zainwestowane), że pieniędzy nie zabraknie nam, naszym dzieciom i wnukom (nie musimy się martwić o ich byt w wymiarze materialnym).

Ojciec Jana Kochanowskiego całe życie gromadził pieniądze, skupował ziemię. Jego życie nie poszło jednak na marne. Jan Kochanowski został zabezpieczony materialnie (i jego rodzina). Mógł jeździć do Włoch, studiować tam, siedzieć latem pod lipą i pisać wiersze. Był w pełni wolny w perspektywie materialnej.

Kiedyś w Europie majątki rodzinne były tworzone przez wiele pokoleń. Następne pokolenia cieszyły się wolnością finansową, a zatem również wolnością w perspektywie przestrzeni, czasu i działania. Oczywiście nie zawsze potrafiły te wolności właściwie wykorzystać, ale to już inna sprawa.

Gdy zaczynamy od tzw. zera musi być spełnione kilka warunków, byśmy mogli w uczciwy i szlachetny sposób (a nie kosztem innych przez takie czy inne złodziejstwo) tworzyć i poszerzać swoje pole wolności finansowej.

Pierwszy warunek to uzyskanie takich dochodów, byśmy mieli szanse oszczędzać.

Drugi warunek to przyjęcie przez nas filozofii wolności – filozofii oszczędzania, a co za tym idzie podejmowanie świadomych i dobrowolnych wyrzeczeń – rezygnowanie z wielu dóbr i usług, by gromadzić oszczędności.

Trzeci warunek to istnienie dóbr, które mogą być przedmiotem oszczędzania. Nie chodzi tylko o to, by te dobra nie traciły na realnej wartości (takie jest w normalnych warunkach ekonomicznych złoto), ale również by „pracowały”, „zarabiały” (by nasz majątek pomnażał się sam z siebie).

Kiedyś ludzie oszczędzali w złocie,a gdy już zgromadzili go odpowiednią ilość zamieniali je na ziemię i ją uprawiali lub dawali w dzierżawę. W pewnym momencie historycznym pojawiły się stabilne akcje, które dawały niezmienne dywidendy.

Ostatni warunek to istnienie stabilnej gospodarki, która funkcjonuje w taki sposób, że dochody z pracy i działalności gospodarczej są niezmienne (lub stale wzrastające) w długim okresie (przynajmniej kilkadziesiąt lat), że pracę lub dochód z działalności gospodarczej można stracić tylko „ze swojej winy”.

Możemy doprowadzić do tego byśmy dysponowali dobrami, które mogą być przedmiotem oszczędzania i które bedą „pracowały”. Możemy wytworzyć stabilną gospodarkę.

Gospodarka, świat finansów to twory człowieka. Człowiek konstruuje je by zrealizować określone cele. Ich celem może być wolność, a nie zysk zniewolenie.

Ukazałem to w swojej książce pt. „Przyszły ustrój Polski”.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii wolność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s