94 dni szczęścia: dzień 60 – 30 lipca

Dzień odpoczynku i wyciszenia. Siedzę w ogrodzie do 12.00. Pakuje książki na pocztę. Jazda na pocztę i po zakupy. Kawa w domu. Obiad; łazanki z serem żółtym. Krótka wycieczka rowerowa. Piszę książkę. Siedzę w ogrodzie. Chciałbym jeszcze wyjść na spacer, ale kot mnie się pilnuje i wszędzie chodzi za mną. Ja przed dom. On przed dom. Ja do winnicy. On do winnicy. Ja za dom. On za dom. Rezygnuje ze spaceru, by nie narażać go na bieganie po szosie. Siadam w ogrodzie. Ptaki przestały już śpiewać zbliża się sierpień i pierwsze zboża zostały skoszone. Zapada noc. Księżyc jest w pełni. Tylko psy szczekają. Kot nie chce wrócić do domu. Zamykam drzwi do ogrodu, bo lecą komary (pojawiają się, co ciekawe tylko od czasu do czas, nie każdego dnia). Słucham muzyki. Modlę się Psalmami.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 94 dni szczęścia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s