94 dni szczęścia: dzień 88 – 25 sierpnia

Znowu budzi nas ulewa. Idziemy przed 10.00 na śniadanie do restauracji hotelowej. Po śniadaniu już nie pada. Idę na spacer z kotem. On jest na smyczy, ja idę za nim. Wyprowadza mnie z terenu hotelu. Przekracza szosę i wchodzi do lasu. Biegnie głęboko w las. Po jakimś czasie go zawracam. W pokoju hotelowym jesteśmy po godzinie. Nadal jest chłodno i pochmurno. Jedziemy wszyscy taksówką do Włodawy. Urokliwe miasteczko. Odwiedzamy granice państwa (po drugiej stronie Bugu jest już Białoruś), włóczymy się po uliczkach centrum. Zwiedzamy parusetletni (przepiękny) kościół paulinów. W kawiarni w centrum miasta jemy sałatki, placki ziemniaczane, desery. Dzieci piją czekoladę na gorąco, my herbatę. Wracając taksówką do domu odwiedzamy jeszcze punkt widokowy na Bugu oglądając panoramę Białorusi. Gdy dojeżdżamy do Okuninki następuje oberwanie chmury. Jemy obiad. Godzinę odpoczywamy. Żona z wnukami idzie się kąpać, a ja idę z kotem do lasu.
Odpoczywamy w pokoju. Wieczorem wychodzimy na „wybieg” hotelowy. Ja chodzę za kotem, który tym razem zwiedza cały hotel od wewnątrz i z zewnątrz. Po 22.00 pada zmęczony wrażeniami, a my czytamy książki.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 94 dni szczęścia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s