94 dni szczęścia: dzień 92 – 29 sierpnia

Wstajemy późno. Powoli popijamy kawę w ogrodzie. Żona czyta książkę ja pakuję już niektóre rzeczy do Warszawy. O 13.00 znajomy zawozi nas do Kazimierza i zostawia. Włóczymy się po miasteczku. Zaglądamy na bazarek. Jest festiwal muzyki ludowej i tam same ludowe wyroby. Idzie odsapnąć do restauracji gruzińskiej. Zona pije kawę i je gruziński chłodnik z ziarnami granatu. Ja biorę szaszłyk, ale tylko z chlebkiem gruzińskim. Dzwoni najmłodszy syn Piotr. Okazuje się, że jest z kolegą i koleżanka w Kazimierzu. Wychodzę po nich na rynek. Siadają z nami do stołu pija kawę, jedzą. Rozmawiamy. Umawiamy się, że wpadną do nas w niedzielę żeby zabrać część rzeczy (nocują gdzieś pod Kazimierzem).

Wychodząc po syna spotykam dzieci naszych dobrych znajomych z Siedlec – Goławskich: syna Michał, jego żonę w ciąży i dwoje małych bliźniaków (ich dzieci). Umawiamy się w kawiarni. Jemy tam ciastka rozmawiamy z 2 godziny. Przyjeżdża po nas znajomy.

W domu jesteśmy po 17.00. Dzwonię do Pani Majki i Pana Jacka i zapraszam ich na 18.00 na „przyjęcie” pożegnalne. Siedzimy w ogrodzie pijemy kawę, jemy ciastka i lody. Goście wychodzą, gdy robi się już ciemno. Siedzimy z żona w ogrodzie i wsłuchujemy się w ciszę. Późnym wieczorem pakuje jeszcze parę pudeł na powrót do domu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 94 dni szczęścia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „94 dni szczęścia: dzień 92 – 29 sierpnia

  1. Mirka pisze:

    Kiedy będzie 93 i 94 dzień szczęścia?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s