Wielkie Wakacje – dzień 23 – 19 czerwca: spokojna niedziela

Od rana upał. Budzę się długo z kawą w ogrodzie. Kościół. Trochę porządków. Po 12.20 jadę na rowerze polnymi drogami do domu Pana Jacka (tego, co ma żonę byłą Niemkę i byłą protestantkę). Jest tam już ksiądz Arcybiskup. Jemy na obiad królika własnego chowy z masa sałatek. Potem kawa, herbata, lody, ciasta. Rozmawiamy na wiele tematów, w tym o Niemcach i Polakach. Namawiam żonę Pana Jacka do wystąpienia w moim programie. Jest nieśmiała, ale może się uda (taki wywiad z była Niemka i protestantka byłby ciekawy i pouczający). Po 15.00 jadę rowerem do domu, bo ma być zaraz gość do Arcybiskupa. Rozstawiam fotele w ogrodzie. Za jakiś czas Pan Jacek przywozi Księdza Arcybiskupa. I szybko odjeżdża. Rozmawiamy przy kawie. Gość się spóźnia. Wreszcie jest. Rozmawiamy z pół godziny i gość zabiera Arcybiskupa do Kazimierza. Mam wolne. Wreszcie wypoczynek. Trochę modle się Psalmami, słucham ptaków, a wieczorem muzyki poważnej. Kot zabawia się w chowanego z psem Fifi. W pewnym momencie mam kota na kolanach, pies leży u moich stóp, a na najbliższym drzewie pojawiają się kolejni ptasi soliści. Prawdziwa sielanka. Nocą siedzę w ogrodzie i rozkoszuje się jej aksamitem. Idę spać po 1.00.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wielkie Wakacje 2022. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s