„Masoneria, islam, uchodźcy” – wprowadzenie do książki

Od wielu już dziesięcioleci wiemy, że takie kraje europejskie jak Francja, Wielka Brytania, Niemcy mają pewne problemy z przybyszami spoza Europy wyznającymi islam. Wielu z nas wiedziało, że na przełomie XX i XXI w. te problemy się nasiliły i zaczęły też dotykać innych krajów Zachodniej Europy, przede wszystkich Włoch i Hiszpanii, ale również Belgii, Holandii i pozostałych krajów.
Kto odwiedził w tym czasie np. Włochy i nie był w nich kilkanaście lat musiał się zdziwić i przerazić widząc, że w wielu miastach, np. Mediolanie czy Wenecji, arabowie i czarnoskórzy przewyższają w wielu miejscach (np. przy dworcach kolejowych) swą liczbą Włochów.
Dopiero jednak napływające od jakiegoś roku informacje o fali „uchodźców” przybywających do brzegów Włoch, przedostających się z Turcji do Grecji i zmierzających w głąb Europy uzmysłowiły nam skalę problemu i skalę zagrożenia.
Tych, którzy choćby pobieżnie śledzili wydarzenia musiała zaskoczyć bezradność Europy, postawa mediów i polityków, urzędników Unii Europejskiej, utrata instynktu samozachowawczego przez władze, ale i znaczną część społeczeństw.
Kto chwilę pomyślał nad tym, co się dzieje, co może się stać, co wszystkim nam grozi, musiał szybko dojść do wniosku, że „coś jest tu nie tak”.
Samo nasuwało się pytanie: głupota to, bezmyślność, wręcz fanatyczne przywiązanie do lewackich i libertyńskich „wartości” czy efekt jakiegoś spisku?
Czy to możliwe, żeby obowiązująca w Unii Europejskiej doktryna „multi kulti”, o której już dawno Angela Merkel powiedziała „Multi kulti kaput” tak wszystkich zaślepiała?
Dlaczego prawie wszyscy dziennikarze i politycy wciąż z uporem maniaka powtarzają wbrew faktom: „Islam jest dobry, to tylko ekstremiści, którzy stanowią margines, brużdżą”?
Dlaczego nikogo nie obeszła informacja, że przedstawiciele Państwa Islamskiego już rok temu mówili, że przyślą nam setki tysięcy „uchodźców”, by wśród nich przemycić swoją armię, która ma podbić Europę?
Dlaczego nikogo nie obeszła informacja, że terroryści, którzy dokonali zamachu w Paryżu w listopadzie 2015 r. dotarli do Europy ukryci wśród „uchodźców”?
Jaki naprawdę jest islam? Jaki jest naprawdę stosunek jego wyznawców do chrześcijan i Europy? Co to w istocie jest dżihad i hidżra? Jakie są, jakie będą ich konsekwencje?
Czy na te pytania nam odpowiedziano?
Jaka tu jest rola masonerii, która wielokrotnie ujawniała swoje marzenia o Europie, w której nie ma już być państw i narodów, w której nie ma już być śladu po chrześcijaństwie, jego kulturze i wartościach?
To pytanie, na które nikt nam oficjalnie nie odpowie.
Czy to, co dziś dzieje się w Europie czegoś nam nie przypomina? Czy nie powinniśmy w naszej historii odszukać podobnych wydarzeń?
Czy nie powtarza się rok 406, w którym milionowe hordy barbarzyńców przekroczyły granice Renu i zalały Europę, by doprowadzić w ciągu czterech lat do sytuacji, w której istniejąca na jej terenie cywilizacja i kultura przestały istnieć, a znaczna część jej mieszkańców, przede wszystkim elit, została zamordowana?
Czy nie powtarza się rok 1683, gdy największa w historii armia islamska dotarła przez Bałkany i Węgry do Wiednia i prawie nikogo w Europie to nie interesowało, bo Europa nie widziała tu zagrożenia? Wtedy dobrze się to skończyło, ale tylko dzięki Polsce.
Jak odpowiemy na te pytania?
Na te i inne ważne pytania odpowiadam w tej książce. Ujawniam, że masoni rytu szkockiego składają, po uzyskaniu 32 stopnia wtajemniczenia „przysięgę krwi” na Koran mówiąc: „W imię Allaha, Boga arabów, muzułmanów i mahometan, Boga naszych Ojców”.
Ujawniam, że tzw. mistycyzm islamski, czyli sufizm stanowiący wierzchołek islamu, duchowość jego elit, to gnoza kabalistyczna i alchemiczna – ta sama w istocie, w głównych punktach, doktryna, co doktryna masonerii.
Ujawniam, że z natury swojej islam zmierza, tak jak masoneria do zniszczenia chrześcijaństwa, jego cywilizacji i kultury.
Ujawniam, że masoneria głosi konieczność przyjęcia jak największej liczby uchodźców i zabiega o to, by było ich najwięcej, po to, jak wyraźnie mówi w swych oświadczeniach, by przekształcić Europę w krainę jak najbliższą masońskim marzeniom.
Ujawniam, że George Soros „żołnierz” Rothschildów, członek organizacji masońskich powołanych przez Dawida Rockefellera wzywa polityków unijnych do przyjmowania ponad miliona „uchodźców” rocznie.
Ujawniam, że tenże Soros angażuje olbrzymie pieniądze w pomoc „uchodźcom” i przygotowuje ośrodki mające zapewnić im pomoc i opiekę w poszczególnych krajach europejskich, w tym w Polsce.
Ujawniam, że te ośrodki w Polsce otrzymują olbrzymią pomoc finansową ze strony Unii Europejskiej, miasta st. Warszawy (prezydent Hanna Gronkiewicz Waitz) i wielu ministerstw (pod rządami PO).
Ujawniam, że w Polsce „ktoś” prowadzi szeroko zakrojoną akcję propagandową dotykającą mediów, szkół, środowisk opiniotwórczych, której celem jest utrwalenie fałszywego, pozytywnego obrazu islamu, jako „religii bliskiej chrześcijaństwu” i „religii pokoju” i zjednanie do niego jak największej części elit i jak największej liczby, szczególnie młodych, Polaków.
Ujawniam, że ktoś od ponad dwudziestu lat dba o to, by do Europy płynął nieprzerwany strumień „uchodźców” ze Wschodu – wyznawców islamu i żeby ci ludzie byli przez Europę przyjmowani, akceptowani, by stwarzało im się warunki do tworzenia enklaw islamu.
Ujawniam fakty, które ewidentnie wskazują na to, że mamy do czynienia ze spiskiem, którego celem jest pozbawienie Europy instynktu samozachowawczego, możliwości przeciwdziałania islamizacji naszego kontynentu, spisku, który ją ubezwłasnowolnia, paraliżuje, powoduje, że staje się całkowicie bezbronna i ma doprowadzić do tego, że Europa przestanie istnieć.
Twierdzę, że ten spisek to spisek inspirowany przez masonerię i poddany jej planom.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Książka Stanisława Krajskiego pt. „Islam, masoneria, uchodźcy. Czy czeka nas wielka apokalipsa?” będzie rozsyłana w dniu15 grudnia br.
Stron 144, cena 25,00 zł razem z kosztami wysyłki
Zamówienia: Tel. 601-519-847
savoir@savoir-vivre.com.pl