Ks. Tomasz Jochemczyk – nadal nic nie wiadomo

W ciągu kilku dni przeprowadzono szereg badań w klinice hematologii. Badania te nie doprowadziły do odpowiedzi na jakiekolwiek pytania.

Księdza czeka zatem szereg kolejnych badań w tej klinice.

W piątek został wypisany do domu „na przepustkę”.

Tym, co bardzo męczy Księdza są telefony. Otrzymuje wiele telefonów z Polski, Włoch i innych krajów.

Na moje pytanie: „To dlaczego Ksiądz je odbiera?” otrzymałem odpowiedź: „Jeszcze ktoś poczułby się obrażony, gdybym nie odebrał jego telefonu”.

Nie dzwońmy więc do Księdza, ale módlmy się za jego zdrowie,

Sam powiedziałem Księdzu: „Nie będę już Księdza nękał telefonami. Czekam na telefony od Księdza”.

Reklamy
Opublikowano Ks. Tomasz Jochemczk | Dodaj komentarz

Ks. Tomasz Jochemczyk został przeniesiony do szpitala w Chorzowie

Efektem przeprowadzony badań było podejrzenie, że ks. Jochemczyk cierpi na jedną z wielu chorób szpiku. Przeniesiono go zatem do Kliniki Hematologii w Chorzowie (wczoraj), gdzie będzie poddany specjalistycznym badaniom.

W tej klinice nie można odwiedzać chorych (tylko jedna osoba dziennie może odwiedzić chorego, a jest nią mama Księdza)

Opublikowano Ks. Tomasz Jochemczk | 1 komentarz

Stan zdrowia ks. Tomasza Jochemczyka

Lekarzom udało się w znacznej mierze zwalczyć grzyby i bakterie, co nieco poprawiło stan zdrowia i Ksiądz zaczął wreszcie jeść. Jest bardzo osłabiony. Na pytanie skierowane do niego: „Jak ksiądz się czuje?” odpowiada: „Trochę lepiej”.

Jestem w stałym kontakcie z Księdzem, jego rodziną i lekarką prowadzącą.

Dzwoni do mnie wiele osób w tej sprawie: z Polski, USA, Hiszpanii, Włoch i Niemiec (deklarują modlitwę). Przekazuję te informacje Księdzu.

Ksiądz poddawany jest coraz bardziej skomplikowanym badaniom. Nadal nie ma żadnego rozstrzygnięcia.

Dominują dwie różne hipotezy i będą one weryfikowane poprzez specjalistyczne badania w innych szpitalach.

Tyle tylko mam prawo w tym momencie napisać.

Opublikowano Ks. Tomasz Jochemczk | 2 Komentarze

Ks. Jochemczyk jest poważnie chory – prosimy o modlitwę

Ksiądz zaczął się źle czuć w początkach maja. Zdecydował się jednak nie odwoływać wyjazdu do USA, by nie zawieść Polaków, którzy czekali na niego w Chicago. Był tam dwa tygodnie i jego stan się bardzo pogorszył (schudł kilkanaście kilogramów, nie mógł jeść, nękały go różne bóle w całym ciele). Nie wiadomo było wciąż co mu jest (w Chicago obejrzeli go lekarze i zrobili niektóre badania).

Po powrocie do Włoch trafił do szpitala w Imperii, gdzie położono go na korytarzu, wykonano podstawowe badania i stwierdzono, że nie wiedzą co mu jest i dali mu tabletki na żołądek.

We wtorek znajomy ksiądz dowiózł go samochodem (nie ma nawet siły chodzić, a co dopiero prowadzić samochód) do szpitala w Wilkowicach, gdzie znalazł wreszcie profesjonalną opiekę. Wykonano mu liczne badania znajdując kilka pomniejszych dolegliwości (bakteria coli, grzyby). Badania trwają i będą trwać jeszcze kilka tygodni.

Módlmy się o jego zdrowie, o to, by nie było to coś, o czym nawet boimy się myśleć.

Opublikowano Ks. Tomasz Jochemczk | 2 Komentarze

Dlaczego zostałem zaatakowany i obrażony? – Nie wiem

W dniu 25 maja 2017 ukazał się na blogu o nazwie „Toyah: Posłuchaj to do ciebie” obrażający mnie, stronniczy i zawierający nieprawdziwe informacje tekst pt. „Za co masoni nie lubią Zyty Gilowskiej”, który mnie podwójnie zdumiał.

Zacytuję tylko jeden fragment (dalej są same inwektywy): „…jak się właśnie dowiedziałem, ów Krajski w ostatnich tygodniach jeździ po Polsce z wykładami, podczas których, z jednej strony, systematycznie zabawia publiczność, cytując fragmenty mojej książki o zapomnianej łodzi, a jednocześnie informuje – zauważmy, że w sposób bezczelnie kłamliwy – owych nieszczęśników, którzy zdecydowali się zarwać wieczór i pójść na to gówniane spotkanie, że ja wydałem listy od Zyty Gilowskiej wbrew stanowisku rodziny”. (http://toyah1.blogspot.com/2017/05/za-co-masoni-nie-lubia-listow-zyty.html)

Autor bloga (którego nazwiska nie szukałem, a na „wierzchu” go nie było) może odwoływać się do mojego wykładu, który miał miejsce w Warszawie w dniu 22 maja. Innych wykładów na ten temat nie było. A zatem nie ma mowy o „jeżdżeniu po Polsce z wykładami” i „systematycznym zabawianiu publiczności”.

O tej książce w życiu nie słyszałem (i nie mam obowiązku o niej wiedzieć). Na listy Zyty Gilowskiej natrafiłem przypadkowo na tym blogu i zacytowałem je zgodnie z zasadami pracy naukowej podając w przypisach adres internetowy tej strony.

Trochę czasu (jestem teraz bardzo zapracowany) zajmie mi dotarcie do tego, co dokładnie powiedziałem na ten temat w tym wykładzie. Mogłem być nie precyzyjny, ale z pewnością nic nie mówiłem o papierowej publikacji. I nie ma tu mowy o kłamstwie. Kłamstwo to świadome wprowadzenie w błąd i to z intencją uczynienia szkody.
Ja zaś chciałem przez krótką wypowiedź złożyć hołd autorowi bloga za to, że te listy jednak opublikował w internecie.

Punktem jej odniesienia była tu następująca wypowiedź autora bloga, którą znalazłem na tym blogu i której w książce nie cytowałem: „Plan był taki, by listy, jakie do mnie pisała Zyta Gilowska, opublikować w najnowszym numerze „Szkoły Nawigatorów”. Po co? Odpowiedź jest prosta. Po to, by świat dowiedział się, co stracił, i żeby owa wiadomość stała się wiadomością publiczną. Co stracił świat wraz z odejściem Zyty Gilowskiej? I kiedy już wydawało się, że sprawa jest do końca rozstrzygnięta, zainterweniował syn Zyty Gilowskiej i poinformował nas, że on sobie nie życzy, żeby listy, jakie jego mama wysyłała do mnie, wydawać drukiem. Dlaczego? Powiem szczerze, że powodów nam nie przekazano. Nie, bo nie. Grzecznie, ale stanowczo. Próbowaliśmy tłumaczyć, wyjaśniać, zapewniać o naszej dobrej woli – na nic. Nie, bo nie. W tej sytuacji, nie pozostaje mi nic innego, jak całość tej korespondencji opublikować tu na blogu. To jest mój blog, moja odpowiedzialność, a za to, co tu piszę, odpowiadam własnym sumieniem. A zatem, rozpoczynamy cykl serii notek pod wspólnym tytułem „Zyta, czyli świat znieruchomiał”
(http://toyah1.blogspot.com/2016/05/zyta-czyli-swiat-znieruchomia-czesc-1.html ).
Moją intencją było wyrażenie radości, że pomimo wszystko tak celne wypowiedzi Gilowskiej ujrzały światło dzienne.

Dlaczego ten tekst mniej zdumiał?

Z powodu braku profesjonalizmu i przywiązania do prawdy i z powodu poziomu oraz wulgarności?

Jaka wartość poznawczą, siłę argumentu i intersubiektywizm (i jaki poziom kultury, i savoir vivre) posiada np. sformułowanie „gówniane”?

Być może powrócę jeszcze do tego problemu.

Opublikowano Masoneria polska 2017 | 3 Komentarze

Spotkania ze Stanisławem Krajskim w Kłodzku i Wałbrzychu w dniach 27 i 28 maja

W imieniu Stowarzyszenia Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy Oddział Wałbrzych oraz Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana z Wałbrzycha, pragnę Państwa zaprosić na Spotkanie z wyjątkowym gościem, Panem dr Stanisławem Krajskim w Kłodzku i w Wałbrzychu.

Tematem obu Spotkań będzie: MASONERIA – ISLAM – FATIMA z nawiązaniem do 100 rocznicy Objawień Matki Bożej w Fatimie.

W dniu 27 maja 2017r godz.16:00 w Kłodzku w Sali Konferencyjnej Ojców Franciszkanów, ul. Ignacego Daszyńskiego 1

W dniu 28 maja 2017r godz.16:00 w siedzibie Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana w Wałbrzychu, ul. Rynek 22

W czasie spotkań w Kłodzku i w Wałbrzychu będzie możliwość nabycia książek, których autorem jest Pan dr Stanisław Krajski. To będzie wyjątkowa okazja, bo książek Stanisława Krajskiego nie można nabyć w ogólnodostępnych w księgarniach w Polsce.

Prosimy o przekazanie informacji swoim bliskim, rodzinie, znajomym.

Pozdrawiam serdecznie! Elżbieta Cygan, Nowa Ruda

Kilka słów od Krajskiego

Będę też mówił na te tematy, które poruszyłem w najnowszej książce pt. „Masoneria polska 2017 – u progu katastrofy”

Opublikowano Ogłoszenia i informacje | Dodaj komentarz

Księgarnie „Naszego Dziennika” nie przyjmą do sprzedaży „Masonerii polskiej 2017”

W związku z tym pierwsza informacja (będą pewnie i inne).

W pobliżu warszawskiej księgarni „Naszego Dziennika” jest Księgarnia Historyczna i tam można nabyć tę książkę oraz inne moje książki.

Adres tej księgarni:

Al. Solidarności 105

00-140 Warszawa

22 652 19 59

Pon.-Pt. 11.00-19.00

ksiazkihistoryczne@wp.pl

Opublikowano Uncategorized | 2 Komentarze