Wielkie Wakacje – dzień 22 – 18 czerwca: spotkanie w Lublinie

Od rana jest gorąco. Kawę pije wśród kwiatów i przy koncercie ptaków. Zwykłe obowiązki: przygotowywanie paczek i faktur. O 12.00 zaczynam gotować obiad. Proszę w pewnym momencie gospodynię, by przywiozła Księdza Arcybiskupa, bo czasu już mało. Obiad jemy w altanie. Potem kawa i lody. Rozmawiamy. O 15.15 przyjeżdża Pan Jacek. Rozmawiamy pół godziny, pakujemy książki i jedziemy do Lublina. Udane spotkanie kończy się po 19.00. Pan Jacek jedzie do Kazimierza, a my jemy u mnie kolację i przed 22.00 wzywam taksówkę dla Arcybiskupa (to ok. kilometra, ale przez ciemne wąwozy).
Długo siedzę z kotem w ogrodzie rozkoszując się ciepłą nocą, jej dźwiękami i zapachami. Po 1.00 zmuszam się do pójścia spać.

Opublikowano Wielkie Wakacje 2022 | Dodaj komentarz

Wielkie Wakacje – dzień 21 – 17 czerwca: rozmowy w ogrodzie

Wstaję grubo przed 9.00 Kawa przed domem, bo zimno. Zamawiam kuriera. Sprzątam. O 9.30 przyjeżdża ksiądz „trydencki” z dalekiego, zachodniego kraju. Rozmawiamy do 12.00 o kondycji wspólnot trydenckich i o tym jakie powinno być w nich duszpasterstwo, czego brakuje (przede wszystkim formacji intelektualnej).
Potem siedzimy jakiś czas z Księdzem Arcybiskupem w ogrodzie i idziemy na obiad przez Park Zdrojowy do restauracji przy bramie. Po obiedzie udajemy się na odpoczynek każdy na swoją kwaterę. Odpoczywam w ogrodzie. Jest dużo cieplej. Wieczorem 18 stopni. Kot szaleje w ogrodzie.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Masoni chcą dokonać rewolucji w finansach

Opublikowano Filmy | Dodaj komentarz

Wielkie Wakacje – dzień 20 – 16 czerwca: rozmowy w ogrodzie

Rano kawa i idę na Mszę Świętą i procesję.

Pan Jacek przywozi Arcybiskupa o 15.00. Jemy obiad, który ja przygotowuję: pikantna wołowina po włosku, ziemniaki opiekane posypane parmezanem, pieczarki faszerowane szczypiorkiem i serem żółtym, szparagi w sosie holenderskim, lody tiramisu, a do kawy czekoladowe frutti di mare. Rozmawiamy długo przy kawie. Pan Jacek odwozi Arcybiskupa o 18.00, a ja oddaje się rozmyślaniom w ogrodzie.

O 21.00 przyjeżdża ksiądz „trydencki” z dalekiego, zachodniego kraju. Rozmawiamy. Właściciel „La Musica” przywozi Arcybiskupa. Jemy kolacje rozmawiamy we czterech. Odjeżdżają po 22.30. Odpoczywam w ogrodzie choć jest tylko 16 stopni. Kot odchodzi w noc i wraca po pół godzinie, zjada kawał mięsa i znowu odchodzi w noc itd. (do 20.00 praktycznie nic nie je).

Opublikowano Wielkie Wakacje 2022 | Dodaj komentarz

Abp Lenga – to jest dla nas ważne (część I) Z abp. Janem Pawłem Lengą rozmawia S. Krajski

Opublikowano Historia | Dodaj komentarz

Abp Lenga: to jest dla nas ważne (część II). Z abp. Janem Pawłem Lengą rozmawia S. Krajski

Opublikowano Filmy | Dodaj komentarz

Wielkie Wakacje – dzień 19 – 15 czerwca: pod znakiem Mszy Świętej Trydenckiej

Zrywam się rano. Wypuszczam kota zostawiając drzwi do ogrodu otwarte. Idę do łazienki. Wychodzę z niej a tu Fifi właśnie kończy jeść wszystko co było w miskach kota. Gdy mnie widzi ucieka w ekspresowym tempie. Bezczelny. Zimno. Kawę jednak piję przed domem (tam o dwa stopnie cieplej). O 10.00 przyjeżdża Stala. Łysy już o 9.00 zaczął nagrywać programy z Arcybiskupem w „La Musica”. Po 10.15 przyjeżdża jeden kapłan „trydencki” i jego ministrant. Rozmawiamy.

O 12.00 Stala jedzie po Księdza Arcybiskupa i Łysego. Tylko przyjeżdżają pojawia się kolejny kapłan „trydencki”. Trwają rozmowy „na szczycie”.

Koło 15.00 zostajemy sami z Arcybiskupem. Zrobiło się trochę cieplej. Siadamy w ogrodzie. Odpoczywamy. Idziemy spacerkiem do „Ukrainy”. Prowadzę rower. Jemy obiad. Jesteśmy sami w restauracji. Taka bieda? Odprowadzam Księdza Arcybiskupa do „La Musica”. Jadę rowerem do domu.

Sprzątam, pakuję książki. Rozwieszam pranie. Przygotowuję książki na sobotnie spotkanie w Lublinie. Słucham muzyki. Co chwila siadam w ogrodzie i słucham śpiewu ptaków i szybko uciekam, bo jest coraz zimniej.
Ostatni raz wychodzę do ogrodu o 22.15. Noc jest cicha, bardzo zimna (12 stopni). Zamykam dom. Kot gdzieś jeszcze buszuję na zewnątrz. Zabieram się do pakowania książek i wystawiania dokumentów wysyłki, apotem spać (zapewne wcześnie bo już po północy).

Opublikowano Wielkie Wakacje 2022 | Dodaj komentarz

Wielkie Wakacje – dzień 18 – 14 czerwca: wystąpienie w Opolu Lubelskim

Do 13.00 pakuję książki do wysyłki i przesiaduje w ogrodzie. Jest ciepło. Bratam się z synogarlicą, obserwuje bażanty, które spacerują już kilkanaście metrów ode mnie i pokrzykuję. Maja mnie w nosie. O 13.00 przyjeżdża Pani Elżbieta z Księdzem Arcybiskupem i jedziemy na obiad do restauracji „Patataj”. Potem na kawę do domu. Przyjeżdża organizator spotkania w Opolu Lubelskim i zabiera Księdza Arcybiskupa i mnie. Jesteśmy na miejscu pół godziny przed spotkaniem. Jest tam już Łysy i Stala, właściciel Wydawnictwa 3Dom z Częstochowy. Spotkanie trwa 90 minut. Jest ponad 50 osób, w tym jeden kapłan. Nagrywane jest na kilka kamer. Potem ludzie długo rozmawiają indywidualnie z Księdzem Arcybiskupem i ze mną. Podpisujemy książki. Ja już jestem wolny, a Księdza Arcybiskupa otacza spora grupka. Z pomocą Stali i Łysego udaje się nam wyprowadzić Księdza Arcybiskupa do samochodu Stali. Ludzie go wciąż zatrzymują. Jedziemy jeszcze za samochodem miejscowego pszczelarza, który che ofiarować Księdzu Arcybiskupowi parę słoików miodu. Dzwonię do Pani Elżbiety, by pojechała do mnie i zrobiła coś na szybko do jedzenia dla Księdza Arcybiskupa. Dojeżdżamy. Ksiądz arcybiskup zabiera się do jedzenia, a ja gotuję „chłopakom” i sobie kiełbasę. Gdzieś po 22.00 wszyscy jadą do „La Musica”. Sprzątam. Trochę kizi mizi z kotem i spać.

Opublikowano Uncategorized, Wielkie Wakacje 2022 | Dodaj komentarz

Wielkie Wakacje – dzień 17 – 13 czerwca: spotkania

Znowu zimno. O 11.00 przyjeżdżają z daleka proboszcz i brat zakonny. Chwile rozmawiamy. Jadę z proboszczem po Księdza Arcybiskupa. Rozmawiamy w ogrodzie, bo zrobiło się cieplej. Pijemy kawę.
Brat chce rozmawiać sam na sam z Arcybiskupem. Idziemy z proboszczem przed dom. Tam jest stół pod daszkiem. Jemy lody. Rozmawiamy ponad 2 godziny. Wracamy do ogrodu. Proboszcz zaprasza nas na obiad. Jest poniedziałek, a zatem wiele restauracji jest zamkniętych. Jedziemy do Wojciechowa. Leje. Znowu zimno. W restauracji jesteśmy do 16.00. Odwożą nas do mnie. jemy z arcybiskupem kolacje. Przyjeżdża po niego Pani Elżbieta. Sprzątam. Chwile siedzę w ogrodzie, ale zimno. Czas spać.

Opublikowano Wielkie Wakacje 2022 | Dodaj komentarz

Wielkie Wakacje – dzień 16 – 12 czerwca: odpoczynek z Arcybiskupem

Upał. Siedzę w ogrodzie i obserwuje synogarlicę. Jest coraz bezczelniejsza. Zbliża się do moich nóg. Wydziobuje okruszki. Zanosi znowu trawki i gałązki do iglaka. Na jedenastą idę na Mszę Święta. Jest gorąco jak w piecu. Po Mszy Świętej idę do „La Musica”.
Jest już tam Arcybiskup przywieziony z sanatorium przez Panią Elżbietę. Pensjonat jest pusty. Znajdujemy pokój, który zostanie zamieniony na kaplicę. Siedzimy chwilę na zadaszonym tarasie. Wzywam taksówkę i jedziemy do mnie. Tu w ogrodzie chłód. Ściągam marynarkę, ale za chwilę ją znowu nakładam, bo chłodno. Rozmawiamy do 15.00. Przyjeżdża Pani Elżbieta. Jedziemy na obiad do „Siwego Dymu”. Jedziemy okrężną droga i wracamy inną okrężną drogą. Pokazuję im piękne miejsca w okolicach Nałęczowa. Siadamy w ogrodzie. Pijemy koktajl z truskawek. Rozmawiamy o Miłosierdziu Bożym i związanych z nim błędach i nadużyciach Wychodzą po dwudziestej.

Kot wchodzi od ogrodu do mieszkania gospodyni. Za chwile wypada biegiem. Goni go biały kot gospodyni. Obok mnie siedzi Fifi wielki pies gospodyni. Chce właśnie wyłudzić jakiś kolejny przysmak. Rzuca się na kota gospodyni i odgania go od mojego. Potem podchodzi do niego. Chce wyraźnie sprawdzić czy mojemu kotu się nic nie stało. Dostaje łapą w pysk od zdenerwowanego Czudka i ucieka zdezorientowany.

Jem kolację, czytam, słucham muzyki, siedzę w ogrodzie i wsłuchuję się w noc. Dziś słychać z oddali poszczekiwanie psów. Zbliża się północ. Kot jeszcze nie wrócił. Wraca przed 1.00. Teraz intensywne kizi mizi. Idziemy spać.

Opublikowano Wielkie Wakacje 2022 | Dodaj komentarz