Wyjątkowy prezent pod choinkę – książka z błogosławieństwem ks. abp. Jana Pawła Lengi



Dzisiaj ks. abp Lenga odwiedził na krótko moje mieszkanie. Poprosiłem go, by podpisał 10 egz. książki „Przerywam zmowę milczenia” i 10 egz. Książki „Trzeba ratować Kościół!”.
Gdy to zrobił zobaczyłem, że w każdej książce napisał „Z błogosławieństwem. Jan Paweł Lenga. Arcybiskup”.

Książki te proponuję w zwykłej cenie (pierwsza: 30 zł, druga 33 zł) osobom, które zamówią je jako pierwsze.
Tel. 601-519-847
mail: savoir@savoir-vivre.com.pl

Opublikowano Abp Jan Paweł Lenga | Dodaj komentarz

Spotkanie w Warszawie z ks. abp. Janem Pawłem Lengą w dniu 14 grudnia (prosimy wszystkich o upowszechnianie tej informacji)

W dniu 14 grudnia 2019 r. w Domu Dziennikarza na ul. Foksal 3/5 o godz. 14,00 będzie miało miejsce spotkanie publiczne z ks. abp. Lengą pt. „Ohyda spustoszenia – jak bronić wiary – refleksje wokół książki pt. Trzeba ratować Kościół!”.
Po wystąpieniu Ksiądz Arcybiskup będzie odpowiadał na pytania i podpisywał swoje książki (do nabycia na miejscu).

Bardzo prosimy wszystkich o upowszechnianie tej informacji.

Opublikowano Abp Jan Paweł Lenga | Dodaj komentarz

Spotkanie w Warszawie z ks. abp. Janem Pawłem Lengą w dniu 14 grudnia (prosimy wszystkich o upowszechnianie tej informacji)

W dniu 14 grudnia 2019 r. w Domu Dziennikarza na ul. Foksal 3/5 o godz. 14,00 będzie miało miejsce spotkanie publiczne z ks. abp. Lengą pt. „Ohyda spustoszenia – jak bronić wiary – refleksje wokół książki pt. Trzeba ratować Kościół!”.
Po wystąpieniu Ksiądz Arcybiskup będzie odpowiadał na pytania i podpisywał swoje książki (do nabycia na miejscu).

Bardzo prosimy wszystkich o upowszechnianie tej informacji.

Opublikowano Abp Jan Paweł Lenga | Dodaj komentarz

Abp Jan Paweł Lenga – Trzeba ratować Kościół!

Ukazała się właśnie nowa książka ks. abp. Jana Pawła Lengi
pt. „Trzeba ratować Kościół!”
stron 208, cena detaliczna 33,00 wraz z kosztami wysyłki (cena przewidywana dla księgarni 33 zł)
Przy zamówieniu 5 egzemplarzy cena wraz kosztami wysyłki 130 zł
Przy zamówieniu 10 egzemplarzy cena wraz z kosztami wysyłki 220 zł
Zamówienia: 601-519-847
mail: savoir@savoir-vivre.com.pl
Mało kto z nas zdaje sobie do końca sprawę z tego, że diabeł dziś uzurpował już sobie wszystko i wkracza do najświętszego miejsca.
Znajdujemy się w chwili wielkiej próby, nie tylko każdy z nas, ale całe dzieło Chrystusa, Jego Kościół. Ale Kościół nie będzie zwyciężony przez tego, który dawno już wszystko przegrał.
Diabeł nie ma przyszłości i ci, którzy poszli za nim i psują ten świat i Kościół według jego wskazówek, oni też nie mają przyszłości.
Niszczenie Kościoła przez masonerię
Gdy kapłan uznaje siebie za Boga
Przekleństwo antropocentryzmu
„Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz”
Franciszek i masoneria
Dlaczego polski Kościół opowiedział się za herezją kard. Kaspera?
Obłuda antychrysta
Żydzi nawracajcie się, bo jak będziecie dalej służyć mamonie to zginiecie.
Już apostoł Paweł mówił z ubolewaniem: ja odchodzę, a do owczarni wejdą wilki. Dzisiaj tych wilków w Kościele jest najwięcej i to na całym świecie.
Czy jesteś biskupem Kościoła katolickiego? Przyznaj się do tego, kim ty jesteś naprawdę.
Jeśli pozwalasz na zło w Kościele, a siedzisz cicho dla świętego spokoju, żeby na pierzynie umrzeć, i myślisz, że ciebie aniołowie zaniosą do raju, to mogą i ciebie diabły zanieść do piekła, na które ty zasługujesz, tym swoim milczeniem.
Przecież nie możecie być trzciną na wietrze. Macie w swoich rękach depozyt wiary.
Jak uratować Kościół

Spis treści:

Stanisław Krajski, Wstęp – po owocach ich poznacie
Rozdział I „Diabeł wykorzystuje dzisiaj te nieprawdziwe sługi Chrystusa” – „Nie bójcie się, zwycięstwo jest przy Chrystusie”
1. „Diabeł nigdy nie był spokojny”
2. Islam jako herezja
3. Niszczenie Kościoła przez masonerię
4. Szerzenie się herezji w Kościele
5. Ci biedni, pogubieni księża
6. Dzisiaj mamy do czynienia z kabałą chrześcijańską
7. Żydzi przegapili Zbawiciela
8. Prymas Wyszyński walczył z tym diabelskim duchem
9. Nie trzeba wystawiać Pana Boga na próbę
10. Miłosierdzie i sprawiedliwość Boża
11. „Ale nie bój się trzódko mała”
Rozdział II Kłamcy w Kościele
1. Podporządkować się Bożym planom
2. Plan diabła
3. Taktyka antychrysta
4. Nowe Oświecenie
5. Gdy kapłan uznaje siebie za Boga
6. Kapłani jako siedlisko diabła
7. Bądźmy ubodzy w duchu
8. Chrystusa zdetronizowali
9. Przekleństwo antropocentryzmu
10. Szczyt Kościoła jest zniszczony
11. Garstka nas będzie
12. Polski Kościół ginie
13. Biskupi idą drogą zatracenia
14. „Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz”
Rozdział III Arka Braterstwa – papież Franciszek, islam, sufizm i masoneria
1. Zepsucie Kościoła
2. Czy Bóg może sam sobie zaprzeczać?
3. „Żyją w namiastce Chrystusowej prawdy”
4. „Nie ma Boga poza mną” – drogi sufizmu
5. Bóg nie uprawia magii
6. Nie wolno nam wchodzić w żadne relacje z islamem
7. Bergoglio i masoneria
8. „To, co głosił Chrystus, jest ważniejszy niż te kilka lat soboru”
Rozdział IV Antychryst w Kościele – wokół „Manifestu wiary” Kard. Gerharda Müllera
1.Katolicy są dzisiaj zagubieni
2. Niebawem Kościół może stać się mistycznym ciałem antychrysta
3. Dwa różne manifesty wiary
4. Dlaczego polski Kościół opowiedział się za herezją kard. Kaspera?
5. Obłuda antychrysta
6. Trzeba rozdzielić plewy od ziaren
7. Niegodne przyjmowanie Komunii Świętej
8. Przeczą dogmatowi o Trójcy Świętej
9 „Łódź przybija właśnie do brzegu diabelskiego”
10. „To jest właśnie obłuda diabła”
11. Właściwa droga Kościoła
Rozdział V O Mszy Świetej trydenckiej i o tym, że dom modlitwy staje się domem zgiełku i targowiskiem
1. Kapłan musi być na posterunku
2. Czy trzeba słuchać biskupów?
3. I wtedy nie mają nic wspólnego z Chrystusem
4. Co się dzieje z polskimi kapłanami?
5. „Nurt charyzmatyczny jest to droga niewłaściwa, która prowadzi na zatracenie”
6. Msza Święta – niszczenia sacrum w Kościele
7. Msza Święta trydencka – trzeba do niej powrócić
8. Musimy powrócić do rygoryzmu Ewangelii
Rozdział VI Poza Kościołem nie ma zbawienia
1. Chrystus nie radził się ani Żydów ani pogan, jaki Kościół ma zakładać
2. Do owczarni weszły wilki
3. Oktawa modłów o jedność Kościoła
4. „Kościół katolicki został założony przez Boga, a nie przez człowieka”
5. „Kto nie zna Syna, nie zna Ojca”
6. Czy polski Kościół prowadzi dialog z masonerią?
7. Jakiego Chrystusie głosicie?
8. Wielkie herezje
9. Wtedy oni zaczną się nawracać
10. „Biskupi chcą przypodobać się wszystkim religiom i tracą tożsamość Jezusa Chrystusa”
11. „Masoni mają władzę na tym świecie, ale oni nie mają władzy takiej, jaką ma Bóg”
12. Zbliża się ostatnia chwila…
Rozdział VII Abym w Twoim Kościele był jak ścierka, którą wszystko wycierają
1. Nie róbcie show w kościele
2. To drzewo ma korzenie
3. Kurs Alfa – przykład działania diabła
4. Przyjdzie legion diabłów
5. Szkoda mi Niemców
6. Szkoda mi Jezuitów i Marianów
7. Sobór Watykański II i uderzenie w Najświętszy Sakrament
8. Tylko na kolanach i do ust
9. Idzie dobre
10. „Rozpadnie się diabelstwo i zwycięży Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny”
Rozdział VIII Czy stajemy się podobni do Żydów?
1. Musimy zacząć nawracać Żydów
2. Żydzi sami robią sobie największą krzywdę
3. Biblia, Tora i Talmud
4. „Dopóki się nie nawrócą, ten bałagan będzie do końca świata”
5. Perfidia Żydów
6. A powinni zmierzać do świętości
7. Jeśli nie nawrócimy Żydów nie zbudujemy Królestwa Chrystusowego na ziemi
8. „I oni zabierają nam Chrystusa”
9. Dzisiaj Kościół też się zdegradował
10. I coraz bardziej przypomina to postępowanie Żydów
11. „Ja sługa nieużyteczny wykonuję zadania, które Chrystus dał Kościołowi”
12. „Bo biskupi się uwikłali”
13. Brakuje nam męczenników
14. Mistyczne ciało diabła
15. Święci moderniści
16. „Ale Chrystus zwycięży tego diabła”
Rozdział IX Podsumowanie: czego oczekuje od nas Chrystus – jak mamy ratować Kościół
1. Przybliżmy się do Tronu Bożego
2. Diabeł nie ma przyszłości
3.Pocieszajmy jeden drugiego
4. Modlitwa, pokuta, jałmużna
5.Tak ma znaczyć tak, nie ma znaczyć nie
6. On chce od nas tylko tego, co powinniśmy zrobić
7. Niech biskupi będą biskupami – pomóżmy im w tym
8. Kapłani powinni być kapłanami – pomóżmy im w tym
9. Potrzeba nam wolności
10. Mężczyźni powinni być mężczyznami – pomóżmy im w tym
11. Kobiety powinny być kobietami – pomóżmy im w tym
12. Niech naszą bronią będzie różaniec
13. Uważajmy na prywatne objawienia
14. Nawróćmy się ponownie i jeszcze raz
15. Pozbądźmy się zielonoświątkowców
16. Dźwigajmy Krzyż
17. Jesteśmy powołani do wielkich rzeczy
18. Żebyśmy mieli Chrystusa
19. Nie pozwalajmy robić z Kościoła zgiełku i zabawy
20. Bądźmy wojskiem Gedeona
21. Powróćmy do Tradycji
22. Pamiętajmy, że Chrystus przyjdzie jak błyskawica
23. Znajdujmy dobrych kapłanów
24. Niech nas rozpoznają jako uczniów Chrystusa
25. Oddajmy wszystko Chrystusowi
26. Musimy wejść na drogę wąską i kamienistą
27. Wypędźmy diabła z Kościoła
28. Naprawmy mury bastionu
29. Któż to zrobi jeżeli nie Polska
30. Ukochajmy Mszę Świętą trydencką
31. Do biskupów: głoście prawdę taką jakiej Chrystus was nauczył
32. Prawda nas wyzwoli
Dodatek: Kilka słów ks. abp. Jana Pawła Lengi MIC o synodzie biskupów w sprawie Amazonii

Opublikowano Abp Jan Paweł Lenga | 1 komentarz

Gorąco polecam poniższy tekst Przemysława Załuski pt. „Liberalizm czy Naród”

W swoich ostatnich wystąpieniach przedstawiciele Konfederacji, a w szczególności Ruchu Narodowego, zajmują jednoznaczne stanowisko sprzeciwu wobec polityki masowej imigracji de facto prowadzonej przez rząd PIS. Co więcej, krytykują też manierę myślową – zaczerpniętą ze skarbnicy dogmatyzmu liberalnego – stawiania interesu lobbystów gospodarczych ponad długotrwałe i żywotne interesy narodu. Szczególnie mocno zostało to wyartykułowane w ostatnim wywiadzie posła Krzysztofa Bosaka (RZECZoPOLITYCE 27.11.2019).

Napięcie i konflikt pomiędzy myśleniem o państwie i narodzie w kategoriach chrześcijańskich czy narodowych z jednej strony, a liberalnych z drugiej, są jak najbardziej rzeczywiste. Trudno wręcz pojąć, że jak dotąd te fundamentalne sprzeczności liderom Konfederacji udawało się w ogóle godzić. Może dobrze się stało, że różnice te w końcu stają się widoczne, może czas, by się nad nimi pochylić. Szczególnie odnosi się to właśnie do Konfederacji, która łącząc dogmatyków liberalizmu z narodowcami czy osobami przywiązanymi do wartości chrześcijańskich także w życiu społecznym, w istocie stara się połączyć ogień i wodę.
Redaktor Stanisław Michalkiewicz, stojąc na nieubłaganym gruncie dogmatów liberalnych, zwykł mawiać, iż mamy w Polsce do czynienia z socjalistami bezbożnymi i socjalistami pobożnymi. W ten sposób; przyklejając im łatkę „socjalistów”, stara się zdyskredytować wszystkich nie uznających bezwzględnego prymatu interesu ekonomicznego w życiu społecznym i narodowym. Wydaj się, że bardziej trafna jest jednak inna diagnoza: mamy w Polsce na scenie politycznej wyznawców Mamony lewicujących i tych prawicowych. Jedni i drudzy operują zachwianym systemem wartości i prowadzą naród na manowce. Idea narodowa oraz chrześcijańska wizja społeczeństwa nie dają się pogodzić z liberalnym, dogmatycznie wolnorynkowym podejściem. Jest to mariaż nienaturalny i bezpłodny.
Jednym z pól, gdzie w sposób najjaskrawszy występują sprzeczność pomiędzy myśleniem o narodzie w kategoriach chrześcijańskich jako o wspólnocie, a podejściem liberalnym, postrzegającym w życiu społecznym jedynie jednostki kierowane interesem ekonomicznym, jest debata o imigracji.

Do niedawna wydawało się, że zagadnienie masowej migracji dotyczy innych krajów, dziś to Polska bije światowe rekordy w ilości przyjmowanych imigrantów. Analiza ekonomicznych skutków imigracji pokazuje, że nie jest ona pomocna dla faktycznego zwiększenia poziomu życia rdzennych mieszkańców, nie jest też żadnym panaceum na „problemy rynku pracy”. (Szczegółowa analiza w książce „21 milionów. Dwie drogi dla Polski”). Z drugiej strony, problemy związane z masową imigracją, dzięki doświadczeniom krajów które otworzyły się na nią dekady temu, są jaskrawo widoczne.
Załóżmy jednak hipotetycznie, że istnieją obok kosztów także namacalne ekonomiczne korzyści z masowej imigracji. Czemu jednak argumenty o wzroście PKB o pojedyncze punkty procentowe, o marginalnym zwiększeniu bieżących wpływów do ZUS, itp. miałyby być decydujące i ważniejsze niż kwestie tak fundamentalne dla narodu i państwa jak nieodwracalna w swej istocie zmiana samej tkanki narodowej i kulturowej kraj?

W naszym osobistym czy rodzinnym życiu wartości ekonomiczne, choć zajmują nas, pochłaniają uwagę i czas, wiele razy ustępują wartościom od nich ważniejszym takim jak kwestie naszego życia i zdrowia czy poczucia bezpieczeństwa. Podobnie, z pewnością, dzieje się także w wypadku nawet najbardziej zatwardziałych wyznawców dogmatów wolnego rynku. Czemu zatem w życiu społecznym mamy tracić tę perspektywę, wyczucie właściwej hierarchii tego co ważne, a co jeszcze ważniejsze? Jaka racja przemawia za tym, by jakaś (iluzoryczna zresztą) marginalna korzyść ekonomiczna, miała być stawiana ponad wartości takie jak chociażby ochrona tożsamości narodowej czy sprawy bezpieczeństwa publicznego, bezpieczeństwa osobistego każdego z nas? Czemu, w końcu, zachowanie dogmatu o nieingerowaniu państwa w sprawy rynku miałoby przeszkodzić w ratowaniu narodu gdyby masowa, niekontrolowana imigracja zagrażała samemu jego istnieniu? Niegdyś wicepremier Goryszewski stwierdził, iż dla Polski ważniejsze od dobrobytu jest to by pozostała katolicka. Jakże z niego szydzono; oto fanatyk! Dziś liberałowie mówią nam: jeśli ludzie przyjeżdżają tu za pracą to tylko to się liczy: wpuszczać ich bez ograniczeń bo najgorsze zło to ingerencja państwa. Oto dopiero dogmatyzm: niech przyjedzie do nas 10, 20, 50 milionów ludzi innych kultur, wyznań, narodowości, niech naród zginie, byleby zachować dogmat liberalny! Oto fanatyczna i niebezpieczna wiara, oto dogmatyzm.

Argumenty za masową imigracją; ekonomiczne, fiskalne, odwołujące się do ubogacenia kulturowego są puste, fałszywe. Należy je demaskować i zbijać. Trzeba tę wielką debatę wygrać, bo oto prowadzi się miliony myślących zdroworozsądkowo, widzących zagrożenia płynące z masowej imigracji Polaków na intelektualne manowce, tworząc opary w których mają zagubić najpierw siebie, a potem zgubić swoją ojczyznę. Firmy czerpiące korzyści ze sprowadzania zagranicznych pracowników, najemnicy mających podejrzane uwikłania fundacji, mainstreamowi eksperci, którzy jak dotąd nie kierowali się narodowym interesem – oni wszyscy mydlić nam będą oczy, rozmiękczać nasz opór, przekonywać, że tylko nam się wydaje, że istnieją ujemne strony imigracji, że otwarcie granic to pomysł na ziemski raj.

Tym niemniej, demaskując owe fałszywe teorie o rzekomych korzyściach z masowy transferów ludności, należy też pójść krok dalej i odrzucić także fałszywe dogmaty liberalizmu, które są ich ideową podbudową. Prowadzą one bowiem w życiu społecznym nie tylko na manowce, ale po prostu do katastrofy. Nie można bowiem dwóm panom służyć: oddawać hołdu Mamonie i jednocześnie patrzeć na sprawy Narodu i Ojczyzny z miłością.

Przemysław Załuska
ekonomista, autor książki „21 milionów. Dwie drogi dla Polski”
Strona książki: http://www.21milionow.pl

Opublikowano Przemysław Załuska | Dodaj komentarz

Wstrząsający list otwarty do papieża Franciszka autorstwa amerykańskiego wydawcy Michaela J. Matta

Michael J. Matt

Listu otwarty do papieża Franciszka

Rzym: 26 października 2019 r

Wasza Świętobliwość!

Nazywam się Michael Matt. Jestem katolikiem od urodzenia, kształconym w katolickich szkołach od pierwszej klasy po uniwersytet. Jestem także ojcem siedmiorga dzieci.

Jestem katolickim wydawcą gazet i pochodzę z długiej linii wydawców katolickiej prasy. Mój dziadek został mianowany rycerzem św. Grzegorza tutaj w Rzymie przez Twojego poprzednika, którego zachowujemy we wdzięcznej pamięci, Papieża Piusa XI.

Od 150 lat moja rodzina jest aktywna w katolickim apostolstwie prasy, broniąc Kościoła przed agresorami ze wszystkich stron. Kiedy naziści okupowali Rzym, gazeta mojego dziadka została umieszczona na czarnej liście i zabroniono jej wysyłania jej do Niemiec, na polecenie samego Adolfa Hitlera.

Kiedy mówię, że jestem lojalnym katolikiem, mówię za siebie, za mojego ojca, za mojego dziadka i za mojego pradziadka. Ludzi prasy katolickiej, którzy poświęcili swoje życie obronie Tradycji Katolickiej i nieomylnych nauk Waszych poprzedników.

Przychodzę dziś do Was ze smutkiem w moim katolickim sercu, gdy wichry dokładnie tego modernizmu potępionego przez Waszego świętego poprzednika i odrzuconego przez moich własnych ojców, dziś wieją przez kolumnady Bazyliki św. Piotra, wzdłuż Via della Conciliazione, ponad Tybrem i na zewnątrz na cały świat.

Duchy naszych ojców krzyczą z grobów, gdy Rzym podnosi białą flagę poddania się i utraty Wiary. To Wieczne Miasto, ochrzczone krwią pierwszych męczenników, powraca do pogańskich korzeni z powodu Waszego pontyfikatu.

Na Synodzie Amazońskim w tym tygodniu w Rzymie powiedziano na cały świat, że sam Piotr naszych czasów szuka u pogan oświecenia, słucha ich, uczy się od nich, łączy się z nimi.

Ale czy Chrystus tego właśnie od ciebie chciał, Ojcze Święty, abyś słuchał tego świata i uczył się od niego?

Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas z innego powodu, a przynajmniej tak nauczał Kościół przez dwa tysiące lat.

Jezus Chrystus zawisł na krzyżu, aby móc wziąć na siebie grzechy tego świata, aby otworzyć bramy niebios, które zgodnie z Pismem Świętym zostały zamknięte przez grzech naszych pierwszych rodziców w Ogrodzie Eden.

Duch Święty zstąpił na Twoich poprzedników, aby ustanowić Kościół, który uczyniłby wszystkich ludzi na ziemi spadkobiercami nieba i synami Bożymi.

Kościół założony przez Chrystusa jest, zgodnie z nieomylnymi naukami Kościoła, jedynym środkiem zbawienia. Jest to jedyny prawdziwy Kościół, poza którym nie ma zbawienia.

Czy ty, Ojcze Święty, nadal akceptujesz ten dogmat Kościoła?

Jeśli ten Synod czegokolwiek dokonał, to przede wszystkim wywarł na całym świecie wrażenie, że Wy, Ojcze Święty, wyrzekliście się własnej nauki Kościoła, że ​​jest on jedynym środkiem zbawienia.

Czy to jest wiadomość, którą zamierzałeś wysłać? Jeśli nie, przypominam, że jest to przesłanie, które prasa światowa otrzymała w tym tygodniu na Synodzie – wraz z przesłaniem, że możecie wierzyć w piekło, albo nie wierzyć, że możecie wierzyć albo nie wierzyć, że Jezus Chrystus był Bogiem podczas pobytu na ziemi.

W obliczu takiego zamieszania, Ojcze Święty, wierni katolicy mają wybór między Waszymi słowami i słowami Waszych poprzedników. Komu mamy wierzyć – Tobie czy Im wszystkim?

Wasi poprzednicy, włącznie z Pawłem VI, składali przysięgę koronacyjną, w której ślubowali „nie zmieniać niczego z otrzymanej Tradycji – niczego nie zmieniać ani nie pozwalać na żadne innowacje”.

Przysięgali „zachowywać wszystko, co zostało objawione przez Chrystusa i Jego Następców, oraz wszystko, co pierwsze Sobory i Nasi poprzednicy zdefiniowali i ogłosili”.

W ramach przysięgi koronacyjnej „poddawali najcięższej ekskomunice każdego – w tym siebie samych, czy też innych – ktokolwiek ośmieliłby się podjąć cokolwiek nowego w sprzeczności z tą ukonstytuowaną Tradycją Ewangeliczną oraz czystością Wiary Ortodoksyjnej i Religii Chrześcijańskiej”.

Ojcze Święty, błagam Cię o wyjaśnienie, w jaki sposób „słuchanie pogan i uczenie się od nich” nie stoi w sprzeczności z tą Katolicką Tradycją, której bronili Twoi poprzednicy?

W Amoris Laetitia powiedziałeś światu, że niepokutujący jawni cudzołożnicy mogą w pewnych okolicznościach powrócić do życia sakramentalnego Kościoła, stawiając w ten sposób Twoje własne nauczanie w bezpośredniej sprzeczności z nieomylnym nauczaniem Kościoła, powtórzonym ostatnio przez Papieża Jana Pawła II w encyklice Familaris Consortia.

Po Abu Zabi poinformowałeś świat, że Bóg chce braterstwa wszystkich religii. Ale jak to nie przeczy Boskiemu poleceniu samego Chrystusa, który nakazał Wam chrzcić wszystkie narody w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego?

Kiedy przybyłeś do mojego kraju, stanąłeś przed Kongresem, w obecności niektórych z najpotężniejszych przywódców świata, Ty nie powiedziałeś ani słowa o Jezusie Chrystusie. Nie sądzę, żebyś nawet wspomniał Jego Imię. Dlaczego, Ojcze Święty?

W Lund w Szwecji spotkałeś się z luteranami udającymi biskupów w katedrze skradzionej Matce Kościołowi i modliłeś się z nimi na pamiątkę protestanckiej rewolty, która rozdarła chrześcijaństwo na połowy 500 lat temu. I którą wielcy święci, tacy jak św. Thomas More, uważali za dzieło antychrysta. Dlaczego, Ojcze Święty? Dlaczego modliłeś się z nimi? Dlaczego świętowałeś bunt protestancki?

I jak to nie jest w bezpośredniej sprzeczności z naukami Piusa XI w Mortalium Animus, które potępiły takie zgromadzenia panchrześcijańskie na tej podstawie, że jedność chrześcijan można promować jedynie poprzez wezwanie do powrotu wszystkich chrześcijan do Kościoła katolickiego?

Powiedziałeś Ojcze Święty, że ateiści mogą pójść do nieba, w ten sposób przekazując światu pogrążonemu w smutku, zamęcie i niepokoju jako fakt, że zbawienie jest możliwe nawet bez jakiejkolwiek wiary w Boga.

Powiedziałeś, że nie do ciebie należy osądzanie homoseksualnych kapłanów, pozwalając w ten sposób światu dojść do wniosku, że Kościół porzucił własne nauki na temat grzechów wołających o pomstę do nieba.

Uhonorowałeś nawet homoseksualną i prawdopodobnie „małżeńską” parę prywatną audiencją, podczas której kamery rejestrowały każdy Twój gest świadczący o porzuceniu nauk moralnych Kościoła katolickiego.
A teraz Synod Amazoński otwiera drzwi dla kobiet-diakonów i być może nawet kobiet-księży, naruszając nie tylko niedawne nauczanie waszego kanonizowanego poprzednika w Ordinatio Sacerdotalis, ale także wolę samego Chrystusa.

I dodatkowo, Ty współpracujesz z globalistami i „kontrolerami populacji”, którzy chcą stosować aborcję i rygorystyczną edukację antykoncepcyjną na całym świecie, aby osiągnąć cele zrównoważonego rozwoju Organizacji Narodów Zjednoczonych do roku 2030.

Biorąc to wszystko pod uwagę, Ojcze Święty, co byś zrobił, gdybyś był na moim miejscu? Których nauk chciałbyś przestrzegać: skandaliczne nowinki człowieka o imieniu Franciszek, czy ciągłe i nieomylne nauki wszystkich jego poprzedników, poczynając do samego Świętego Piotra?

Wiemy, co sam Chrystus powiedział o tych, którzy gorszą tych najmniejszych w Wierze, że lepiej byłoby dla takich gorszycieli, gdyby kamienie młyńskie przywiązano im do szyi i wrzucono ich do morza.

Wasza Świątobliwość, jestem jednym z tych małych, podobnie jak moje dzieci i dzieci na całym świecie, które są gorszone nie dlatego, że chcemy być zgorszone, ale dlatego, że jesteśmy; ponieważ widzimy, co robi i mówi nasz Ojciec w przeciwieństwie do 2000 lat katolickiego nauczania i przykładu.

Czy to dziwne, że tak wielu Waszych poddanych opiera się wam, modli się do Boga o Wasze nawrócenie, a nawet pyta, czy nadal jesteście katolikiem?

Pogańskie ceremonie w Ogrodach Watykańskich – czy Ty uważasz, że to pomaga naszym protestanckim przyjaciołom zbliżyć się do jedności z prawdziwym Kościołem Chrystusa? Oni także są oburzeni tym, co zrobiłeś. Przekonałeś wielu z nich, że papież jest rzeczywiście Nierządnicą Babilonu, i odepchnąłeś ich jeszcze dalej od stada Chrystusa i barki św. Piotra.

Proszę, Ojcze Święty, wyobraź sobie przez chwilę przerażenie swoich dzieci w obliczu takiego ojcowskiego skandalu.

Modlimy się za Ciebie, Ojcze Święty, każdego dnia. Mówimy o tobie jako Ojcu Świętym, czy Ci się to podoba, czy nie – ponieważ urząd, który sprawujesz, jest święty ponad wszystkich innych i nawet ty nie możesz sprawić, by był bezbożny.

Twoja jest Stolica Świętego Piotra, Urząd Świętego Piotra – Stolica Apostolska – i czcimy to za bardzo, aby ktokolwiek, nawet Papież, mógł to zniszczyć.

Wyjaśniłeś jasno, że chociaż chcesz słuchać pogan, nie jesteś zainteresowany słuchaniem własnych zrozpaczonych dzieci; słuchaniem nas, jak określiłeś sztywnych neo-palagian, znanych także jako praktykujący katolicy. W twoich oczach jesteśmy sztywni, fanatyczni i faryzejscy. Ale, jeśli to prawda, to również około 260 Twoich poprzedników na tronie Świętego Piotra było sztywnych, fanatycznych i faryzejskich. I to nie może być.

Modlimy się za ciebie; płaczemy za Ciebie i za nasze dzieci w naszych modlitwach w tej ciemnej chwili zamętu dla katolików na całym świecie.

Ale my także jesteśmy zobowiązani wobec własnego sumienia, przed obliczem samego Boga, aby oprzeć się Tobie w sposób honorowy – otwarty i jawny.

W rzeczywistości, my, wierni i wierni katolicy, obiecujemy dołożyć wszelkich starań, aż do dnia, w którym umrzemy, stawiając opór Tobie i Twojemu programowi rewolucyjnej zmiany w Kościele, który kochamy.

Obiecujemy uczyć nasze dzieci, zgodnie z tradycją katolicką, aby opierały się Twoim zmianom i uczyły swoje dzieci, aby postępowały tak samo.

Obiecujemy również kochać Ciebie i modlić się za Ciebie każdego dnia naszego życia, i jeśli łaska Boża zachęci Was, abyście w pełni zostali katolikami choćby jeden dzień przed śmiercią, obiecujemy Wam, Ojcze Święty, że nie będziecie mieli większych obrońców, Ty i całe chrześcijaństwo, niż tradycyjni katolicy, którymi teraz wydajecie się gardzić. Katolicy, którzy będą bronić wiary przekazywanej im przez ich ojców. Katolicy z całego świata, którzy błagają Was również, abyście bronili tej Wiary i stali się ponownie Namiestnikiem Chrystusa, a nie namiestnikiem – sługą świata.

Rzeczywiście, prawdziwi przyjaciele papieża nie są ani rewolucjonistami, ani innowatorami: są tradycjonalistami. Nie opuścimy Świętej Matki Kościoła. Nigdy nie porzucimy Chrystusa, naszego Króla, nawet jeśli wszyscy biskupi świata – łącznie z Biskupem Rzymu – po raz kolejny Go porzucą, podobnie jak 2000 lat temu na Golgocie.

Ojcze Święty, błagamy Cię, na litość Boską i na cały świat, słuchaj płaczu swoich rozproszonych owiec i stań się dla nich pasterzem. Zostań Namiestnikiem Chrystusa, następcą Piotra i zostań naszym prawdziwym Ojcem Świętym.

Dopóki tak się nie stanie, my, Twoi najbardziej lojalni poddani, nie mamy alternatywy i innego wyboru, jak tylko opierać się Tobie. Z Bogiem jako naszym świadkiem, będziemy to robić do dnia, w którym umrzemy, lub do Twojego powrotu do Kościoła Jezusa Chrystusa.

Christus Vincit, Christus Regnat, Christus Imperat.

@Michael_J_Matt
@remnantnews

Opublikowano Kościół, Papież Feanciszek | 3 Komentarze

Ks. abp Jan Paweł Lenga nie będzie w dniu 24.11.2019 r. na Błoniach Krakowskich

Na stronie internetowej
http://www.domymodlitwyjp2.pl/pl/wolna-elekcja-krakow-24xi2019
pojawił się tekst o nazwie: „Słowo Boże do  Marii Michaliny od Apokalipsy Internetowy Ruch Katolicki  „Domy Modlitwy św. JPII” 9XI2019r.
W tekście tym czytamy między innymi:

A teraz  plan organizacyjny poda Anioł Ave Stróż Polski:
Jak mój umiłowany syn abp  Jan Paweł Lenga przyjął zaproszenie i będzie obecny – niech ogarnia całość, błogosławi, prowadzi modlitwę na Błoniach Krakowskich i Zawierzenie Aktem dokona.

Z tego tekstu można wyprowadzić wniosek, że ks. abp Jan Paweł Lenga przyjął to zaproszenie.

Prawda jest taka, że go nie przyjął.

Na plakacie informującym o tym wydarzeniu opublikowanym między innymi na blogu http://cyprianpolakwiara.blogspot.com/ czytamy:

„Godz. 10.00-12.00 (12.30) Spodziewany przyjazd i przewodnictwo ks. Abp. Jana Pawła Lengi”.

Na jakiej podstawie pojawiło się tu słowo „spodziewany”?

Ks. abp. Jan Paweł Lenga w żaden sposób nie wyraził chęci przyjazdu na Błonia Krakowskie w dniu 24.11.2019.

Opublikowano Abp Jan Paweł Lenga | 1 komentarz