Archiwum autora: wobroniekrzyza

Informacje o wobroniekrzyza

teolog

16 czerwca – spotkanie z Arcybiskupem i kolacja

Opublikowano Pamiętnik z Nałęczowa. | Dodaj komentarz

Pamiętnik z Nałęczowa – dzień 27 – 26 czerwca – ciągle pada

Ranek jest chłodny (w porównaniu do tego co było). Tylko 19 stopni. Siedzimy w szlafrokach w ogrodzie i piejemy kawę. Ptaki robią sobie konkurs śpiewu, a potem tworzą chór. Niebo zachmurzone. Jemy śniadanie. Robi się cieplej, ale nadal chmury. Powietrze … Czytaj dalej

Opublikowano Pamiętnik z Nałęczowa. | Dodaj komentarz

Pamiętnik z Nałęczowa – dzień 26 – 25 czerwca – dzień żółwia

Rano chłodno i chmury. Potem coraz cieplej, ale chmury gęste. Przygotowuje wysyłkę na pocztę, przyjmuję zamówienia. Jadę na rowerze na pocztę i po zakupy. Wracam, wysycham, pijemy kawę. Robię omlet ze szczypiorkiem i serem. Gospodyni jedzie samochodem po zakupy. Zabieramy … Czytaj dalej

Opublikowano Pamiętnik z Nałęczowa. | Dodaj komentarz

Pamiętnik z Nałęczowa – dzień 25 – 24 czerwca – dzień nagrań

Wstaję o 8.00. Sprzątam, przygotowuję wysyłkę. Pijemy z żoną kawę. O 10.00 przyjeżdża kamerzysta do kanału Stanisław Krajski TV (kanał |Wydawnictwa Capital). Jest bardzo gorąco. Nagrywamy w altance w ogrodzie (tam jest najchłodniej). Programy są od 14 do 27 minut. … Czytaj dalej

Opublikowano Pamiętnik z Nałęczowa. | Dodaj komentarz

Pamiętnik z Nałęczowa – dzień 24 – 23 czerwca – gorąco i burza

Rano gorąco, ale pochmurnie. Pijemy kawę w ogrodzie. Na trawie leży talerz z czereśniami (zostawiam go tam na noc, bo chłodniej niż w domu). Przylatuje kos . Zabiera jedną czereśnię. Odlatuje z nią na jakiś metr od nas i spokojnie … Czytaj dalej

Opublikowano Pamiętnik z Nałęczowa. | Dodaj komentarz

Pamiętnik z Nałęczowa – dzień 23 – 22 czerwca – gorąco

Rano po 8.00 termometr wskazuje już 28.00 stopni. Po dwóch godzinach jest już 32 stopnie. Siedzimy w ogrodzie do 15,00. Potem już tam jest za gorąco. Kryjemy się w domu aż do zmroku. Czytamy książki. Wieczorem krótki spacer przy księżycu. … Czytaj dalej

Opublikowano Pamiętnik z Nałęczowa. | Dodaj komentarz

Pamiętnik z Nałęczowa – dzień 22 – 21 czerwca – włóczęga po Lublinie

Ma to być (i jest) najchłodniejszy dzień tego tygodnia „tylko” 28 stopni. Włóczymy się po starówce lubelskiej, deptaku i okolicach. Jemy obiad w gruzińskiej restauracji (szaszłyk z jagnięciny i malutkie gołąbki, w których farsz zawinięty jest w liście winorośli. W … Czytaj dalej

Opublikowano Pamiętnik z Nałęczowa. | Dodaj komentarz

Pamiętnik z Nałęczowa – dzień 21 – 20 czerwca – leniuchowanie w ogrodzie 2

Niedziela. Idziemy do kościoła na Mszę Świętą o 11.00, a potem przez park powoli noga za nogą, bo straszny upał do „Różanej” na kawę. Wracamy do domu i kryjemy się do wieczora w cieniach ogrodu.

Opublikowano Pamiętnik z Nałęczowa. | Dodaj komentarz

Pamiętnik z Nałęczowa – dzień 20 – 19 czerwca – leniuchowanie w ogrodzie

Od rana w biegu. Sprzątam, sprzątam, sprzątam. Przyjeżdża Pan Jacek. Jedziemy po wielkie zakupy. Kupuje też trzy kwiaty w doniczkach i dwa bukiety kwiatów ciętych. Wracam do domu, a tu już czeka hodowca róż z wielkim ich bukietem (pąsowe). Przyjeżdża … Czytaj dalej

Opublikowano Pamiętnik z Nałęczowa. | Dodaj komentarz

Pamiętnik z Nałęczowa – dzień 19 – 18 czerwca – długie pożegnania

Wstaję przed 9.00. Przed 10.00 już jadę z Łysym po zakupy. Wracając z zakupów zabieramy Arcybiskupa. Siedzimy z Księdzem Arcybiskupem w ogrodzie i rozmawiamy, a Łysy jedzie po swoją dziewczynę. Wszyscy jedziemy ok. 12.00 na wczesny obiad do „Patataj”. Czeka … Czytaj dalej

Opublikowano Pamiętnik z Nałęczowa. | Dodaj komentarz