W cieniu katastrofy autokaru do Medjugorie – nieposłuszeństwo i herezja?

Opublikowano Filmy | 1 komentarz

Wielkie wakacje – dzień 77 – 12 sierpnia – leje

Rano ciepło, ale niebo zaciągnięte chmurami. Zbiera się na deszcz. Przygotowuje trzy paczki do wysyłki i piszę scenariusze programów. Nagrywam jeden w altanie i zaczyna lać. Kolejne dwa programy nagrywam w domu i dwa przesyłam na You Tube i już jest 18.00. Wystawiam kilka faktur i wz-tek. Kot wypada w deszcz wraca mokry jakby się kąpał, zjada miskę mięsa, suszy się i znowu wypada w deszcz i tak do północy.
Myślę do 1.00 w nocy.

Opublikowano Wielkie Wakacje 2022 | Dodaj komentarz

Jak dziś się niszczy fundamenty Kościoła. Z Dariuszem Pawlakiem rozmawia S. Krajski

Opublikowano Filmy | Dodaj komentarz

Wielkie wakacje – dzień 76 – 11 sierpnia – dzień bardzo spokojny

Od rana pogoda polska, taka jaką opisywał Tadeusz w „Panu Tadeuszu” Mickiewicza: pierzaste obłoki jeden za drugim – słońce-cień-słońce. Wystawiam grzyby na działanie słońca, pakuje książki na pocztę i jadę na rowerze do miasta. Po drodze wpadam do pani, która uprawia maliny i hoduje kury (jajka są tylko dla zakonnic). Zamawiam 5 kg malin (po 15 zł kilogram) i mają być pod wieczór.

Załatwiam pocztę, kupuję w Nałęczowie 5 kg cukru, bułki i widzę, że zbierają się czarne chmury. Rezygnuję z reszty zakupów i pędzę do domu. Po drodze zaczyna kropić. Dojeżdżam „setką” do domu i chowam grzyby.

Za chwilę oberwanie chmury i burza . Przestraszony i mokry Fifi wpada do mnie z ogrodu i układa się na podłodze przy stole. Za chwile wpada mokry kot. Obwąchuje Fifiego i wskakuje na stół przybierając na nim pozycje do skoku (na Fifirego). To się Fifiemu wyraźnie nie podoba i chce wyjść. Wypuszczam go na korytarz, z którego jest wejście do mnie i do gospodyni

Resztkę dnia spędzam w internecie przygotowując się do kolejnych programów (bawię się w dziennikarstwo śledcze). Wieczorem oglądam jakiś film, czytam powieść i zasypiam o 1.00 (malin nie ma bo deszcz).

Opublikowano Wielkie Wakacje 2022 | Dodaj komentarz

Szatańskie objawienia – UFO, Chrystusa, Boga Słońca, Maryi (cykl „Szatan i demony”)

Opublikowano Filmy | Dodaj komentarz

Wielkie wakacje – dzień 75 – 10 sierpnia – małe grzybobranie

Pogoda idealna – 24 stopnie. Pakuje paczki, wystawiam kolejne faktury, kroję resztę grzybów i tak do 13.00. Jadę rowerem na pocztę i po zakupy. Po powrocie kawa i krótki odpoczynek. Jadę rowerem do najbliższego wąwozu i zaczynam sprawdzać czy nie ma tam grzybów. Są. Mam pół torby grzybów. W domu je kroję i przygotowuje do suszenia.

Wieczorem dowiaduję się, gdzie kot spędza czas, gdy leje, a nie jest na stryszku piwnicy z winami. Zawsze zastanawiałem się, gdzie on był, gdy nie było go cały deszczowy dzień i wracał suchy. Okazuje się, że w willi obok jej mieszkańcy wyjechali na całe lato (willi nie widać wiele z naszej posesji, bo jest za krzewami). Mają zadaszony taras, na którym są fotele i kanapa. Kot sypia na tej kanapie.

Opublikowano Wielkie Wakacje 2022 | Dodaj komentarz

Wielkie wakacje – dzień 74 – 9 sierpnia – kolejne grzybobranie

Do 13.00 wystawiam kolejne faktury i przygotowuje dokumenty dla księgowej. Jadę do lasu na rowerze (5 km). Jest bardzo ciepło. Grzybów jest dużo. Zbieram kilka godzin: jeden prawdziwek, 10 koźlaków i cała torba miejscowej odmiany podgrzybków. Wracam skonany o 17.00. Padam w ogrodzie. Długo odpoczywam. Obiad (byle co). Czytam i słucham muzyki. Kroję na suszenie jedną trzecią grzybów. Wieczorem przychodzi sąsiad do gospodyni. Mieszka 5 posesji dalej. Mówi, że codziennie widzi mojego kota w swoim ogrodzie.

Opublikowano Wielkie Wakacje 2022 | Dodaj komentarz

Wielkie wakacje – dzień 73 – 8 sierpnia – mniej gości

Jadę po zakupy i na pocztę. O 14.00 przyjeżdża Wojtek z żoną. Jemy obiad w altanie: kupne ruskie pierogi i pierogi z mięsem. Jedziemy samochodem na wycieczkę. Pokazuję gościom najbardziej urokliwe okolice Nałęczowa. Po powrocie pijemy kawę, jemy ciasto i żegnamy się, bo jutro rano jadą już do Warszawy.

Opublikowano Wielkie Wakacje 2022 | 1 komentarz

Wielkie wakacje – dzień 72 – 7 sierpnia – dalej goście

Jest ciepło, ale nie gorąco. Kawę piję przed domem i na 11.00 idę do kościoła. Po Mszy idziemy z Wojtkiem i jego żoną (ono też byli na tej Mszy) do mnie na kawę. Po kawie idą się spakować i przenieść do pensjonatu w centrum (w „La Musica” zaczynają się kursy muzyczne). Chcę obejrzeć jarmark staroci (jest akurat po ich pensjonatem). Idę przez park, w którym w niedzielne południe roi się tłum. Trgu nie ma, bo jeden z nałęczowskich festiwali ma tu próby. Jedziemy do mnie otaczając Nałęczów (w centrum straszliwe korki). Podaję obiad (makaron włoski „jesienne liście” w sosie holenderskim.

Przyjeżdża siostra X z towarzyszką (są już po obiedzie w prywatnym domu). Zostawiam Wojtka i jego żonę w ogrodzie i konferujemy kilka godzin z siostrą w altanie. Zapada wieczór. Wszyscy wyjeżdżają, a my z kotem znowu chowamy się w domu, bo zimno.

Opublikowano Wielkie Wakacje 2022 | Dodaj komentarz

Wielkie wakacje – dzień 71 – 6 sierpnia – więcej gości

Rano gorąco. Kawę pije w ogrodzie. Sprzątam. Przyjeżdża Wojtek z zona. Jedziemy doi Kębła i Wąwolnicy. Pokazuję im wszystkie miejsca związane z objawieniem, które miało tu miejsce, objawieniem ważnym, bo informującym nas o tym, że zawsze również zbrojnie mamy zatrzymywać zło, które idzie ze Wschodu (w tym od islamu).

Wracamy do domu na pełny obiad, który jemy w ogrodzie (grecka zupa fasolowa i gulasz węgierski z pęczakiem). Rozmawiamy. Wyjeżdżają o 17.00. Jadę na rowerze po jeżyny do ogrodnika. Wracam i gwałtownie zaczyna się ochładzać. Temperatura spada z 27 do 15 stopni. Zaczyna padać deszcz. O 18.30 przyjeżdża siostra zakonna X wraz z towarzyszką. Omawiamy ważne (ale tajne) kwestie. Są do późnego wieczora. Jest coraz zimniej. Po ich wyjeździ chowamy się z kotem w domu. Oglądam jakiś film w telewizji, czytam kolejny kryminał Christie. Kot drzemie.

Opublikowano Wielkie Wakacje 2022 | Dodaj komentarz