Stan zdrowia ks. Tomasza Jochemczyka

Wolno mi jedynie napisać, że badania prowadzące do ostatecznej diagnozy będą trwały jeszcze długo.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

„Masoneria polska 2017” – rozdział II – Wielki krach i islamska rewolucja w Europie

Można zamówić pod telefonem:
601-519-847
lub przez mail: savoir@savoir-vivre.com.pl

Szatan, gdzieś w początkach swojej działalności wypracował sobie plan zniszczenia chrześcijaństwa, przejęcia władzy na świecie, stworzenia swojego kościoła, ogłoszenia się królem i bogiem.
Od początku zaczął dobierać sobie ludzi jako swych pomocników. Bez nich nie miałby żadnej szansy. Ludziom tym obiecywał „złote góry”, bogactwo i władzę, wmawiał im, że osiągną to do czego on zmierza – też zostaną w końcu bogami.
W pewnym momencie ci pomocnicy utworzyli masonerię. Masoneria, przypomnijmy. jest właśnie nazywana przez Kościół w jego dokumentach, „pomocnikami szatana na ziemi”.
Pomocnicy ci ten plan konkretyzowali i wprowadzali w życie.
Dotyczył on dwóch podstawowych płaszczyzn: duchowej (w tym oczywiście moralnej) i materialnej (finansowej, gospodarczej i politycznej).
Tylko zwycięstwo w obu płaszczyznach gwarantowało szatanowi i masonom osiągnięcie ujętych w pierwszym akapicie celów.
Początkowo szatan wyraźnie uznawał, że można „pójść na skróty”, wykorzystać ziemskich władców do tego, by fizycznie wyeliminować chrześcijan, dosłownie zburzyć i wymordować Kościół.
W ten sposób, jak uznawali masoni, można najszybciej wyeliminować „z gry” Boga – Chrystusa, zniszczyć Jego Kościół, przekształcić ludzi z dzieci Bożych w „dzieci szatana”, zbudować oficjalny Antykościół.
W tym celu masoni tworzyli różne sekty, wywoływali rewolucje ( w tym te, z którymi wiązali największe nadzieje: francuską i bolszewicką), tworzyli ustroje polityczne (takie jak w Meksyku czy w Rosji). Szatan pomagał im tworząc takie jak islam „wielkie religie” i uruchamiając je, by zniszczyły świat chrześcijański. Pierwszą wielką próbą było wysłanie na Europę największej w dziejach armii islamskiej Kara Mustafy, którą Sobieski zatrzymał pod Wiedniem.
Te wszystkie próby nie były na tyle skuteczne, by to satysfakcjonowało tak szatana jak i jego pomocników. Chrześcijanie potrafili się bronić, a gdy jednak fizycznie przegrywali zwyciężali duchowo.
Masoni (w porozumieniu z szatanem) szybko doszli do wniosku, że sama eksterminacja chrześcijan nie wystarczy, że nie będzie skuteczna, że często będzie tylko powodować, że Kościół zejdzie do podziemia, że w istocie będzie się umacniać, bo przykład, modlitwa i krew męczenników będą wyposażać chrześcijaństwo w nową, olbrzymią duchową i moralną siłę.

Więcej

Opublikowano Masoneria polska 2017 | Dodaj komentarz

Ks. Tomasz Jochemczyk – czekamy do końca lipca

Przeprowadzono kolejne badania. Coś będzie wiadomo pod koniec lipca.

Opublikowano Ks. Tomasz Jochemczk | Dodaj komentarz

Ks. Tomasz Jochemczyk – nadal nic nie wiadomo

W ciągu kilku dni przeprowadzono szereg badań w klinice hematologii. Badania te nie doprowadziły do odpowiedzi na jakiekolwiek pytania.

Księdza czeka zatem szereg kolejnych badań w tej klinice.

W piątek został wypisany do domu „na przepustkę”.

Tym, co bardzo męczy Księdza są telefony. Otrzymuje wiele telefonów z Polski, Włoch i innych krajów.

Na moje pytanie: „To dlaczego Ksiądz je odbiera?” otrzymałem odpowiedź: „Jeszcze ktoś poczułby się obrażony, gdybym nie odebrał jego telefonu”.

Nie dzwońmy więc do Księdza, ale módlmy się za jego zdrowie,

Sam powiedziałem Księdzu: „Nie będę już Księdza nękał telefonami. Czekam na telefony od Księdza”.

Opublikowano Ks. Tomasz Jochemczk | Dodaj komentarz

Ks. Tomasz Jochemczyk został przeniesiony do szpitala w Chorzowie

Efektem przeprowadzony badań było podejrzenie, że ks. Jochemczyk cierpi na jedną z wielu chorób szpiku. Przeniesiono go zatem do Kliniki Hematologii w Chorzowie (wczoraj), gdzie będzie poddany specjalistycznym badaniom.

W tej klinice nie można odwiedzać chorych (tylko jedna osoba dziennie może odwiedzić chorego, a jest nią mama Księdza)

Opublikowano Ks. Tomasz Jochemczk | 1 komentarz

Stan zdrowia ks. Tomasza Jochemczyka

Lekarzom udało się w znacznej mierze zwalczyć grzyby i bakterie, co nieco poprawiło stan zdrowia i Ksiądz zaczął wreszcie jeść. Jest bardzo osłabiony. Na pytanie skierowane do niego: „Jak ksiądz się czuje?” odpowiada: „Trochę lepiej”.

Jestem w stałym kontakcie z Księdzem, jego rodziną i lekarką prowadzącą.

Dzwoni do mnie wiele osób w tej sprawie: z Polski, USA, Hiszpanii, Włoch i Niemiec (deklarują modlitwę). Przekazuję te informacje Księdzu.

Ksiądz poddawany jest coraz bardziej skomplikowanym badaniom. Nadal nie ma żadnego rozstrzygnięcia.

Dominują dwie różne hipotezy i będą one weryfikowane poprzez specjalistyczne badania w innych szpitalach.

Tyle tylko mam prawo w tym momencie napisać.

Opublikowano Ks. Tomasz Jochemczk | 2 komentarze

Ks. Jochemczyk jest poważnie chory – prosimy o modlitwę

Ksiądz zaczął się źle czuć w początkach maja. Zdecydował się jednak nie odwoływać wyjazdu do USA, by nie zawieść Polaków, którzy czekali na niego w Chicago. Był tam dwa tygodnie i jego stan się bardzo pogorszył (schudł kilkanaście kilogramów, nie mógł jeść, nękały go różne bóle w całym ciele). Nie wiadomo było wciąż co mu jest (w Chicago obejrzeli go lekarze i zrobili niektóre badania).

Po powrocie do Włoch trafił do szpitala w Imperii, gdzie położono go na korytarzu, wykonano podstawowe badania i stwierdzono, że nie wiedzą co mu jest i dali mu tabletki na żołądek.

We wtorek znajomy ksiądz dowiózł go samochodem (nie ma nawet siły chodzić, a co dopiero prowadzić samochód) do szpitala w Wilkowicach, gdzie znalazł wreszcie profesjonalną opiekę. Wykonano mu liczne badania znajdując kilka pomniejszych dolegliwości (bakteria coli, grzyby). Badania trwają i będą trwać jeszcze kilka tygodni.

Módlmy się o jego zdrowie, o to, by nie było to coś, o czym nawet boimy się myśleć.

Opublikowano Ks. Tomasz Jochemczk | 2 komentarze